głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika juu

Ja jestem w twoim śnie  a ty w moim.

megakrejzolekxd dodano: 13 luty 2011

Ja jestem w twoim śnie, a ty w moim.

Co w nim jest takiego  że ona czuje się  jakby osiągnęła coś wielkiego  za każdym razem  gdy on się uśmiecha.

megakrejzolekxd dodano: 13 luty 2011

Co w nim jest takiego, że ona czuje się, jakby osiągnęła coś wielkiego, za każdym razem, gdy on się uśmiecha.

wyjdę. wyjdę dziś w deszczu  zapalę papierosa. siądę na najdalszym krawężniku od miejsca  które znam. będę myśleć. tak długo  aż zapomnę. aż dym wypruje mi płuca.

megakrejzolekxd dodano: 13 luty 2011

wyjdę. wyjdę dziś w deszczu, zapalę papierosa. siądę na najdalszym krawężniku od miejsca, które znam. będę myśleć. tak długo, aż zapomnę. aż dym wypruje mi płuca.

kłamią po cichu. po krzyku. w oddechu. w uśmiechu.

megakrejzolekxd dodano: 13 luty 2011

kłamią po cichu. po krzyku. w oddechu. w uśmiechu.

... z myślą o niej zaczynał każdy dzień i brał każdy oddech

megakrejzolekxd dodano: 13 luty 2011

... z myślą o niej zaczynał każdy dzień i brał każdy oddech

ta magiczna więź  cholerna telepatia  która łączy nas od pierwszej rozmowy. nieważne  że mieszkamy setki  a czasami tysiące kilometrów od siebie  mogę liczyć na nich zawsze. zazwyczaj poznani przypadkiem. moblo  fotka  last  głównie z tych fantastycznych stron was znam. praktycznie w każdej części Polski  w Rosji  Brazylii  Kazachstanie  na Ukrainie. zazwyczaj przez skype  facebooka czy gg  czasami przez telefon. nigdy w realu  ale to jeszcze do zrobienia. przecież będziemy dorośli  będziemy zwiedzać świat. przyjaciele  wirtualni  przed którymi nie muszę udawać  nie potrzebuję kłamać. mimo wszystko  oni będą   zawsze i zawsze napiszą mi coś  co sprawi  iż na mojej twarzy pojawi się promienny uśmiech.

waniilia dodano: 13 luty 2011

ta magiczna więź, cholerna telepatia, która łączy nas od pierwszej rozmowy. nieważne, że mieszkamy setki, a czasami tysiące kilometrów od siebie, mogę liczyć na nich zawsze. zazwyczaj poznani przypadkiem. moblo, fotka, last, głównie z tych fantastycznych stron was znam. praktycznie w każdej części Polski, w Rosji, Brazylii, Kazachstanie, na Ukrainie. zazwyczaj przez skype, facebooka czy gg, czasami przez telefon. nigdy w realu, ale to jeszcze do zrobienia. przecież będziemy dorośli, będziemy zwiedzać świat. przyjaciele, wirtualni, przed którymi nie muszę udawać, nie potrzebuję kłamać. mimo wszystko, oni będą - zawsze i zawsze napiszą mi coś, co sprawi, iż na mojej twarzy pojawi się promienny uśmiech.

Jej serce zadrżało na kilka sekund.   majtax3

sszepteem dodano: 13 luty 2011

Jej serce zadrżało na kilka sekund. / majtax3

oj tak. teksty tirimtimkowa dodał komentarz: oj tak. do wpisu 13 luty 2011
zranił  przyszedł  przeprosił  zrobił nadzieje i znów chce odejść..   tirimtimkowa

tirimtimkowa dodano: 13 luty 2011

zranił, przyszedł, przeprosił, zrobił nadzieje i znów chce odejść.. /tirimtimkowa

głupi sms by wystarczył . teksty tirimtimkowa dodał komentarz: głupi sms by wystarczył . do wpisu 13 luty 2011
właśnie. teksty tirimtimkowa dodał komentarz: właśnie. do wpisu 13 luty 2011
leżałam na łóżku czytając książkę  gdy nagle w kieszeni poczułam wibracje telefonu.  1 nowa wiadomość   ujrzałam na wyświetlaczu.  odbierz   nacisnęłam i od niechcenia zaczęłam czytać smsa. nie mogłam uwierzyć własnym oczom   To był On  i na dodatek chciał się spotkać. zerwałam się z łóżka  odpisując szybko  ok . przegarnęłam dłonią włosy  chwyciłam kurtkę i rzuciłam do mamy  że wychodzę. w końcu dotarłam na miejsce  On już tam był. przywitał mnie uśmiechem  wręczając czerwoną róże  jak za dawnych czasów.  przepraszam. przepraszam za wszystko. wiem  że nic nie naprawi tego  co przeze mnie przeszłaś  mimo to błagam : uwierz  że ten skurwiel naprawdę Cię kocha.  wyszeptał  a ja rzuciłam się mu na szyję.  wierzę.  tylko tyle mogłam z siebie wydusić. szok w jakim byłam nie pozwalał  na nic więcej....   no i w tym właśnie momencie zadzwonił budzik. cholerne  złudne sny .

sszepteem dodano: 12 luty 2011

leżałam na łóżku czytając książkę, gdy nagle w kieszeni poczułam wibracje telefonu. `1 nowa wiadomość`- ujrzałam na wyświetlaczu. `odbierz,` nacisnęłam i od niechcenia zaczęłam czytać smsa. nie mogłam uwierzyć własnym oczom - To był On, i na dodatek chciał się spotkać. zerwałam się z łóżka, odpisując szybko `ok`. przegarnęłam dłonią włosy, chwyciłam kurtkę i rzuciłam do mamy, że wychodzę. w końcu dotarłam na miejsce, On już tam był. przywitał mnie uśmiechem, wręczając czerwoną róże, jak za dawnych czasów. `przepraszam. przepraszam za wszystko. wiem, że nic nie naprawi tego, co przeze mnie przeszłaś, mimo to błagam : uwierz, że ten skurwiel naprawdę Cię kocha.` wyszeptał, a ja rzuciłam się mu na szyję. `wierzę.` tylko tyle mogłam z siebie wydusić. szok w jakim byłam nie pozwalał, na nic więcej.... - no i w tym właśnie momencie zadzwonił budzik. cholerne, złudne sny . -,-

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć