 |
|
Mówiliśmy, że noce są piękne. Spędzaliśmy je w dymie i względnej ciszy. Bylismy blisko,tak jak niebo i ziemia na horyzoncie, choć to nigdy nie było wystarczające. Poruszałeś się na mnie jak fale na spokojnej powierzchni oceanu. Zatapiałam się w każdym przypływie lodowatej, ciemnej i głębokiej wody. Tak łapczywie starałam się złapać oddech, który zawsze kolidował z Twoim, jak fale, z ostrym brzegiem klifu, gdzieś między Twoimi wargami. I dopóki trwała noc, nic innego nie istniało. |k.f.y
|
|
 |
|
Preludium spokoju i szczescia zmieniło się w outro.| k.f.y
|
|
 |
|
Zatrzymywał hałas. Każdy zły ton w moim życiu cichł, gdy był obok. Jego objęcia zatrzymywały każdy cios od świata z zewnątrz. Usta leczyły każda bliznę, każdego siniaka i każde zadrapanie. Osuszał łzy, choć przy nim nie miałam powodów do płaczu. Odganiał każdy koszmar i pogrzebał wszystkie moje demony. Był filtrem na świat. Odciażeniem od rzeczywistości.|k.f.y
|
|
 |
|
Noce są teraz takie puste. Nie ma tych dwóch małych świateł. Tych iskier w jego oczach patrzących w moje. Nie ma tego blasku, spokoju. Nie ma tej obietnicy, że juz wszystko będzie dobrze.|k.f.y
|
|
 |
|
JEDEN, SIEBIE PEWIEN, A KRÓLEWIEN MI NIE POTRZEBA
|
|
 |
|
myślisz, że wszystko wiesz ja myślę, że nie wiesz nawet czego chcesz więc zamknij pysk odwróć się i nie mów nic
|
|
 |
|
jutro se pogadamy, ale wiesz jak jest życie niweczy plany ciągły stres. ziomek był zakochany nie obyło się bez łez dzisiaj biega naćpany miał emocjonalny chrzest
|
|
 |
|
"Samotność psuje wszystko - nawet najbardziej radosne rzeczy smucą, jeśli nie masz z kim swojej radości dzielić."
|
|
 |
|
mówisz, że to co mówisz to prawda nie wiedziałam, że prawda tak nisko upadła HE:)
|
|
 |
|
przechodzi mnie dreszcz, to wszystko przez stres od śmiechu do łez i tak odnajdę sens
|
|
 |
|
mam uczuć nośnik, to coś na kształt serca, trochę ironia i trochę groteska, bo dziś to tylko kawał żywego mięsa
|
|
 |
|
chcę poczuć to co ty, nie wiem w sumie jak chcę znowu zacząć żyć, już nie umiem grać. już nie umiem, splot wydarzeń uderzył w splot gdzie słoneczne dni liczę na palcach rąk. boli prawda, co? u mnie ból jest przewlekły
|
|
|
|