 |
|
Wiec dziś nadeszło nasze "jutro", ale lepiej poczekajmy na nastęne. To "jutro" jest marne. |k.f.y
|
|
 |
|
Pamiętam, jak kiedyś opowiadał mi, że nigdy nikogo sobie nie znajdzie, jak to trudno jest go kochać. Mówił, że za często ma wyjebane, że nie słucha, krzyczy, wkurwia się, klnie, ucieka od rozmów. Nawet jesli kocha. Byłam pewna, że przesadza, w końcu wtedy był dla mnie inny. Teraz widze, że mówił prawde.| k.f.y
|
|
 |
|
Oczy ma tak spokojne, że wiele czasy wymaga, by w nich utonąć.Za to można w nich dryfować, jak po spokojnej tafli wody oceanu. Patrze w nie i nagle czuje, że wszystko bedzie dobrze, że całe zło zaraz się skończy. I nie chce oderwać od nich wzroku, chce trwać w tej pięknej obietnicy, którą dają.|k.f.y
|
|
 |
|
A czasem mam wrażenie, że nawet nie tesknisz. |k.f.y
|
|
 |
|
przyznaję, że każdy z tych najpiękniejszych momentów, wart był tych gorzkich łez, każdej nocy.
|
|
 |
|
wyobraźnia zazdrosnej kobiety nie zna granic
|
|
 |
|
I jesteśmy teraz te kilkadziesiąt kilometrów od siebie, ogarnięci samotnością i tęsknotą. Wińmy za to nasze oczy, które tylko w sobie nawzajem odnajdywały zrozumienie. Wińmy nasze usta, które tylko będąc blisko siebie pobierały łapczywie powietrze, jakby okazywały chęć do życia. Wińmy nasze ciała za to, że lubiły sposób, w jaki sie dotykaliśmy. Wińmy palce, którymi tak bezwiednie i bez ustanku błądziliśmy bo swoich ustach. Wińmy też nasz ramiona dające ukojenie wszelkim zszarpanym nerwom i wińmy nasz dłonie ocierające się o policzki. Wińmy nasze szepty, którymi błagaliśmy o kolejny pocałunek. Wińmy nasze płytkie oddechy, które najlepiej obrazował jak blisko lubiliśmy być. Wińmy wszystko za czym tęsknimy. Wszystko, czego brak sprowadza na nas samotność.|k.f.y
|
|
 |
|
jesienna tęsknota smakuje najlepiej, łzy są mniej gorzkie, gdy wiesz, że oprócz ciebie, umiera też wszystko dookoła. jesienią nikt nie jest osamotniony.
|
|
 |
|
szafa dla kobiety jest jak lekarstwo, a na zdrowiu nie ma co oszczędzać.
|
|
 |
|
jestem niepoprawna. szurnięta bądź detalicznie odchylam się od pozostałych dziewczyn. ale nie marzę o wieczornych spacerach po plaży. o moczeniu swoich stóp w złotym piasku i patrząc na rozbijające się o brzeg spienione fale, wyznawanie sobie miłości. marzę realnie. pragnę porannej kawy w pośpiechu. krótkich i treściwych sms'ach od czasu do czasu. i pocałunkach. nie pod rozgwieżdżonym niebem w czasie deszczu. wystarczyły by mi te pomiędzy pracą a powrotem do domu.
|
|
 |
|
Nigdy nie wiń ludzi za to, że cię rozczarowują wiń siebie, bo za dużo od nich wymagasz
|
|
|
|