 |
|
Moje życie, moja droga, mój wybór, moja krew,
Nikt nie będzie mną kierował aż po samą śmierć!
Mój ból i cierpienie, moja rozkosz, moje łzy,
Kim w ogóle jesteś, by mówić mi jak żyć!
|
|
 |
|
ociekam samotnością. topię się w niej.
|
|
 |
|
Ostatnio tak mi w życiu niewygodnie
|
|
 |
|
Przekręcam klucz w drzwiach i nareszcie jestem w domu. Wraz z ładnym ubraniem pozbywam się resztek przyzwoitości.Tutaj nareszcie nikt mnie nie osądza, nie krytykuje. Czuję sie swobodnie nosząc przetartą pare dzinsów i znoszony tshirt. Zdecydowanie jestem domatorką.
|
|
 |
|
ludzie zniszczą ciebie, zniszczą wszystko co robisz, jeśli zobaczą że to co robisz sprawia ci satysfakcje.
|
|
 |
|
Wezmę się za siebie, choć nie wiem od czego zacząć.
|
|
 |
|
Dopóki jesteś tu ze mną to miejsce coś znaczy
|
|
 |
|
Wszystko czego potrzebujesz uwierz, że już jest w Tobie.
|
|
 |
|
Nie mam serca się odwracać, nie mam czasu iść do tyłu,
zbyt często nic nie czuje, więc ból to mój azymut.
|
|
 |
|
I niech sobie będą wszyscy mądrzy ze swoimi rozumami,
|
|
|
|