 |
Jestem słaby w związkach, ale lubię hydro cannabinol / Eripe
|
|
 |
Nie potrafię wierzyć w Boga, dawno już nie wierzę w ludzi,
lecz zaczynam wątpić w siebie, kurwa pora się obudzić. / Eripe
|
|
 |
Choć samotność, brak szczęścia te dwa uczucia teraz dominują.
Zatruwają płuca. / Dawidzior HTA
|
|
 |
Miej wiarę i moc, że wszystko się ułoży.
Nadejdą lepsze dni, kolejny rozdział się otworzy. / Dawidzior HTA
|
|
 |
Wiem jak to jest kiedy brakuje sił, kiedy żyć się odechciewa
czujesz jak byś gnił. / Dawidzior HTA
|
|
 |
Tu jak nie upadniesz to nie wstaniesz.
Na froncie co dzień, przekrój zdarzeń, mocnych wrażeń, znasz to Kocie. / Bonus RPK
|
|
 |
Choć pomaluj mój świat, też bym tak chciał.
By w sekundę zapomnieć, opanować szał.
O problemach i o gniewie, o bólu
co siedzi w moim sercu, prze Ciebie. / Dawidzior HTA
|
|
 |
ohh mam go , mam moją chorą miłość , moją chorą głowę , mam szafkę pełną prochów i zimną wódkę w lodówce. I kręci mi się w głowie , leżę na podłodze , wszystko wiruję i cała się trzęsę i tracę oddech to znów go odzyskuje. I jest obok , ohh tak bardzo męski , tak bardzo mój , tak bardzo taki jak kiedyś. I umieramy i rodzimy się , umieramy , rodzimy , ćpamy , palimy , umieramy , rodzimy i czuję jego ręce i czuję go , czuję siebie , czuję się dobrze i chyba , chyba znowu coś wiruję. I widzę pierdolonego smoka na kanapie i nie babciu nie brałam lsd to przecież nie ta opowieść ohh kurwa co się dzieje świruję , ohh kurwa znowu coś wiruję. Ale trzymam jego dłoń i wyciszam nierównomierny oddech jestem naćpana , jestem pijana , jestem naga , jestem przy niem i jedyne co wiem to to że znów mogę umrzeć. / nacpanaaa
|
|
 |
Pierwsza waga w sądzie, rodzinny kurator, chciałam zmiany na lepsze, to co gadał lałam na to. Każdy wie co dobre, więc i ja drogę wybrałam, która okazała się nie taka jak myślałam. Co tu dużo mówić, chyba sam wiesz o co biega. Jak na ulicy oraz w domu była coraz gorsza bieda, więc sięgnęłam dalej tam gdzie szatan podpowiadał. Jak jesteś kumaty nie będę dalej opowiadała .!
|
|
 |
Nikomu też nie życzę, ojca pijaka, patrzeć na wódkę i jak skurwiel leczy kaca .
|
|
 |
jesteśmy bandą zdegenerowanych byłych ludzi na tle konsumpcjonizującego sie życia.
|
|
|
|