 |
|
Gdy w sercu twym zagości czerń i kuje tak miłości cierń, i dusi już toksyczny tlen, i nikt nie wybudzi z koszmaru, kiedy nastanie dzień, gdy ból odejdzie jak zły sen, z dala od energetycznych hien i nikt już nie będzie czuł żalu.
|
|
 |
|
Czas się przyznać, bo czas wcale nie zna się na bliznach, żadna feministka, chociaż czasem walczę, połowa serca zgubiła się gdzieś na Marsie i jedynym lekarstwem jest umysłu trzeźwość.
|
|
 |
|
Boję się, że o mnie zapomnisz. Boję się, że przestaniesz o mnie myśleć, że nie będę dla Ciebie nawet jednym z milszych wspomnień, że nie pojawię się już wcale w Twojej głowie. Boję się, że stanę się tak bardzo nic nieznacząca, że będę tylko kimś kto był, ale o kim można już nie pamiętać. Boję się, naprawdę się tego boje, bo tak trudno myśleć o tym, że jest się nikim dla osoby, która jest ważniejsza niż cała reszta świata. / napisana
|
|
  |
|
Umiem zawodzić, kochać i wiele jeszcze
Buzuje we mnie ten uczuć ocean
Chcę znaleźć odpowiednie miejsce
I jak każdy dążę do spełnienia. / Czeski
|
|
 |
|
Ile można w życiu wybaczyć komuś, kogo tak bardzo się kocha?
|
|
  |
|
Tym zwykłym dwukropkiem i gwiazdką staram się ukrycie o sobie przypomnieć i powiedzieć cichutko, ze jestem tutaj i czekam na ciebie aż w końcu porwiesz mnie do siebie. / gieenka
|
|
 |
|
4.Męczę się.. W końcu zmordowana psychicznie zasypiam.. Śnię. Nie będzie niespodzianką jeśli powiem, ze o Tobie.. Budzik i schemat się powtarza.. Tak właśnie jest ze mną naprawdę, tak wygląda mój „ normalny” dzień. Szkoda tylko, ze nie możesz tego wiedzieć.. Szkoda tylko, że nie możesz wiedzieć jak bardzo za tobą tęsknię i jak bardzo mi Cię brakuję.. Jak bardzo Cię potrzebuję i jak bardzo nie potrafię sobie nic poukładać.. To nie jest chwilowe " widzi mi się" Nie jest.. Tak długo staram się coś tu zbudować.. Lecz sama nie dam rady.. Tak bardzo chciałabym wiedzieć co Ty sobie właściwie myślisz bardzo by mi to ułatwiło.. Nie potrafię z Ciebie zrezygnować.. Przepraszam..
|
|
 |
|
3.Ale w sumie co z tego.. Skoro i tak nie napiszesz. Przecież się nie odezwie. Nie robi tego pierwszy. Czasem może..lecz rzadko. Bardzo. Staram się ignorować i zagłuszać swoje serce, które podpowiada „ Napisz pierwsza” Nie, nie, nie.. Nie będę tego robić. Nie chcę przecież aby pomyślał, że mi znów zależy. Przecież powiedziałam mu, że mi już dawno przeszło.. Późne godziny wieczorne. Czas się kłaść spać. Spoglądam na wyświetlacz telefonu. Cisza. Sprawdzam jeszcze szybko czy nadal jest dostępny. Jest bądź nie.. Kucie w sercu.. ból, smutek, rozczarowanie. Przecież tak bardzo mi na nim zależy. Ale on wybrał inaczej.. Wyłączam komputer, biorę szybki prysznic. Uwielbiam ten stan kiedy nie widać, że łzy mieszają się z kroplami wody. Kładę się skulona na łóżku, nakrywam głowę kołdrą, tamuję łzy zamkniętymi powiekami.. Czytam stare sms-y.. jakoś w połowie nie wytrzymuję, rzucam komórkę i staram się zasnąć. Układam w głowie scenariusze, które i tak się nie wydarzą..
|
|
|
|