 |
|
Najgorzej jest się do czegoś przyzwyczaić. Że wstajesz rano i wiesz, że czeka na ciebie wiadomość od niego. Wychodzisz z domu, a on już czeka, żeby cię podwieźć. Źle się czujesz, ale wystarczy, że tylko wykręcisz jego numer, a przyjedzie, zrobi ci herbatę, przytuli i zaśniecie. Teraz pomyśl, że to wszystko znika. Budzisz się i nikogo to nie obchodzi. Leje deszcz, a ty brniesz przez kałuże, cała przemoczona. Czujesz się fatalnie, dzwonisz, a w słuchawce odzywa się ten irytujący głos "nie ma takiego numeru"... /mxd
|
|
 |
|
Żyję według własnych przekonań, według własnych zasad. Nie oglądam się na innych, dążę do własnych celów. Po prostu się przyzwyczaiłam, że ludzie przychodzą i odchodzą. Nie ma sensu się do nich przywiązywać. Ważne, że jestem ja, że żyję, że jestem szczęśliwa. I ktoś może kiedyś pokocha własnie tą moją banalność. Może ktoś zechce iść ze mną przez świat. Może. /mxd
|
|
 |
|
Idziesz przed siebie. Zaciskasz zęby z bólu, a oczy są pełne łez. W słuchawkach ten utwór. Wkraczasz w świat wspomnień, niespełnionych pragnień i nadziei na lepsze jutro. Niszczysz się nieświadomie. /mxd
|
|
 |
|
I zebrałam te moje poobijane kawałki serca, pozszywałam je w całość i ulokowałam na miejsce. Jeszcze trochę czasu minie, zanim ono zacznie bić. Trzeba je codziennie pielęgnować, dbać o nie, mówić mu, że wszystko będzie dobrze, trochę się pouśmiechać i wspierać przez cały czas. I ono będzie w końcu działać. Tylko daj mi czas... /mxd
|
|
 |
|
Był tam gdzieś, kilka tysięcy kilometrów ode mnie. Zbyt daleko by pokochać, zbyt blisko by zapomnieć. /mxd
|
|
 |
|
Wracasz do domu i opierasz się o zamknięte przed chwilą drzwi. Dotykasz dłonią swoich ust, uśmiechasz się, bo jeszcze czujesz ten smak. Zdejmujesz ubrania i gdzieś między tym wszystkim pojawia się ten wyjątkowy zapach, ten, który znasz tylko ty. Kładziesz się do łóżka i już wiesz, że czegoś ci brakuje, że w wielu miejsach twojego ciała jest teraz zbyt pusto. Kończysz rozmowę przez telefon, znów ten sam uśmiech i cisza, która uwiera i której być nie powinno. Jeszcze Go nie miałaś, a tak często zaczyna ci Go brakować. Znasz to? Jak nazwać ten stan? Co to za uczucie? [ yezoo ]
|
|
 |
|
Wiecie, kochani, ja to nieraz tak chciałam, jak go życie kopało po dupie i on mi płakał, że już nie może. Że nie chce. Że on to by sie najchetniej juz nie budził, bo go to życie -"kat", zabije lada moment. I ja wtedy tak bardzo chciałam rzucić swoją chuste i krzyknać "Mój ci on! Mój!", jak Danuśka w Krzyżakach i go od tego uwolnić, żeby był ze mną i juz nie cierpiał. Tylko, że on mi nigdy nie dał tej chusty rzucić, a umierać-umierał codziennie.| k.f.y
|
|
  |
|
Jestem zepsuta, wypełniona wiórami wspomnień. ~19995~
|
|
  |
|
Samotnie spadam w dół, nie mam sił, świat pęka w pół. ~schooki~
|
|
  |
|
To Cię zniszczy, tak bardzo mi szkoda. ~schooki~
|
|
  |
|
Chociaż wiem, że to nie chłopak dla mnie i nic dobrego z tego by nie było to ja i tak Go chce.. ~schooki~
|
|
|
|