 |
|
'jestem desperatką. z brakiem jakiejkolwiek racjonalności. budzę się w środku nocy i biorąc szklankę mineralnej do dłoni pałętam się po całym domu z nadzieją, że w końcu zgubię Cię gdzieś po drodze. otwieram okno mojego pokoju na oścież nie zważając na deszcz. siadam na parapecie, zachłystując się chłodnym powietrzem. wpatruję się w księżyc, który jest równie beznamiętny jak Twoje źrenice na mój widok. wychylam się za okno. czuję jak wiatr lekko podwiewa moje włosy, a deszcz delikatnie uderza o moje powieki. świat z takiej wysokości w środku nocy, wygląda niezwykle. zapomnę tak jak obiecałam. pozbędę się podświadomości w której gościsz na stałe. poddaję się. z miłością nie wygram. kochałam Cię. dotrzymuję obietnicy. zapominam.' - przeczytał z trudnością rozmazane literki atramentu na kawałku papieru, leżący na owym parapecie. znajdując ją ówcześnie martwą na chodniku przed jej własnym domem. sąsiedzi zeznali, że spadała z okna krzycząc Jego imię.' / abstracion
|
|
 |
|
kupiłam sobie w sklepie monopolowym lek na miłość. pomogło ale tylko w jeden dzień.. / congratulations
|
|
 |
|
grunt że w nowym mieszkaniu nic nie przypomina Ci o nim. / psychodelicznie
|
|
 |
|
ze śmiechu pękło Ci serce. / nieswiadomosc
|
|
 |
|
Chuj że jara i pije , ważne że kocha. / Pezet
|
|
 |
|
gdy patrzę w gwieździste niebo mam przed oczami nas. siedzących na ławce, gdzieś z dala od upitych ludzi, niedaleko rzeki, w tle słychać było rap i śmiechy. "festiwal sztuk ulicznych" w naszym mieście już się kończył, a my nadal szukaliśmy idealnej gwiazdy. naszej. / psychodelicznie
|
|
 |
|
Podobno każdy z nas jest wolnym człowiekiem. Gówno prawda. Ja, Ty, ona i on jesteśmy od czegoś zależni. Jeden od komputera, drugi od telefonu a trzeci od czekolady. Ja jestem uzależniona od Ciebie. I jako osoba, która wyleczyła się z palenia, picia i codziennego melanżowania, stwierdzam, że jesteś najgorszym z tych wszystkich nałogów. Z Ciebie nie wyleczę się nigdy.
|
|
 |
|
ja kocham Cię, pragnę, o Tobie śnie, marze, choruje na Ciebie..
|
|
 |
|
Moje szczęście jest zawarte w 180 cm wzrostu, niebieskich oczkach i przecudownym uśmiechu.
|
|
 |
|
Chyba nawet już mnie to nie wkurwia, tylko czasem wątpię.
|
|
 |
|
nie bądź pizdą. albo rap albo disco.
|
|
 |
|
przez ciebie przestałam się prawdziwie uśmiechać, przestałam robić wiele rzeczy, które sprawiały mi radość .
|
|
|
|