 |
|
Idea bezwarunkowej miłości jest tak niezwykła jak Zębowa Wróżka czy pralnia chemiczna przyjazna środowisku.
|
|
 |
|
"Tego się od niej nauczyłem. Nie rezygnuje się z ludzi, których się kocha."
|
|
 |
|
Siadam sam na ławce, spokój wypełnia umysł, obudź się, przemyśl ruchy, by się w tym nie pogubić.Sama do siebie mówię i to nie paranoje, am silną wolę i chwile słabości jak każdy człowiek.
|
|
 |
|
Pamiętasz mnie jeszcze? Kiedyś lubiliśmy ze sobą rozmawiać.
|
|
 |
|
Chodź, pocałuję cię tam, gdzie się kończysz i zaczynasz, chodź, pocałuję cię w trzecie oko, chodź, pocałuję cię w czoło, w głowę, w stopę, w pępek, w kolano, w knykieć, w sutki, w pępek, w duszę, chodź, pocałuję cię w twoje serce. Na dzień dobry. Na dobranoc. Na zawsze. Na nigdy. Na teraz. W samo serce.
|
|
 |
|
Dajcie mi tyle piwa, żebym mógł wyszczać swoje serce.
|
|
 |
|
Dymanie pod kołdrą, po ciemku, wiesz, w niedzielę do kościoła, zakrywanie dzieciom oczu jak się suszą majtki na kaloryferze, a z drugiej strony wiesz, szesnastoletnie ciąże, siedemnastoletnie śluby.
|
|
 |
|
Widziałam to w jego oczach. Widziałam ten smutek i chęć skończenia ze sobą. Jego niebieskie, przećpane oczy mówiły wszystko. Wystarczyło tylko przypatrzeć się dokładnie. Na pierwszy rzut oka, wydawał się uśmiechnięty i zadowolony z życia, ale właśnie w tych oczach można było wyczytać prawdę. To, że od jakiegoś czasu z niczym sobie nie radzi i zaśmiewa swoje problemy. I to, że udaje tak wyluzowanego, bo taką wyrobił sobie opinię. Widzisz, jak jeden uśmiech potrafi zmylić człowieka? Tylko jeden uśmiech, a Ty myślisz, że wszystko jest w porządku. / choleryczka
|
|
 |
|
Wiosna idzie, cycki na wierzch!
|
|
 |
|
Nie chcę tęsknić za tym, co mnie niszczy.
|
|
 |
|
Zamknij ryj pusta szmato.
|
|
|
|