 |
|
Kiedy już się komuś podobamy, nawet z wzajemnością, to zawsze pojawia się jakaś przeszkoda .
|
|
 |
|
Przyjaciel jest jak czterolistna koniczyna, trudno go znaleźć ale przynosi szczęście .
|
|
 |
|
na drugie rodzice powinni dać Ci Ideał .
|
|
 |
|
- Wiesz ile może dać uśmiech ukochanej osoby? - Nie... - To uśmiechnij się .
|
|
 |
|
jego ramiona - najpewniejsze pasy bezpieczeństwa .
|
|
 |
|
Gdy się zakochasz Twoja dusza przestaję należeć już do Ciebie . Staję się ona własnością świata , drugiej osoby . Patrzysz na życie z innej perspektywy , lepszej perspektywy . Mieszasz oddechy między pocałunkami, jesteś , bo i on jest . Nic nie jest w stanie zburzyć Twojego stanu euforii . To tak jakbyś dostała nową 'JA' , chcesz to maksymalnie wykorzystać przy każdej okazji . Boli Cię serce , gdy widzisz łzy ukochanego , chcesz przejąć na siebie cały jego ból , ale tutaj właśnie o to chodzi . Od tej pory idziecie razem , dzielicie wszystko na pół i już wiesz , że umarłaś dla innych mężczyzn .
|
|
 |
|
Bądz dla mnie facetem, którego żaden inny nie zastąpi, a ja będę tą, która zastąpi Ci wszystkie inne .
|
|
 |
|
jesteśmy zbyt podobni do siebie. jesteśmy uparci i wszystko chcemy robić po swojemu. oboje nienawidzimy być w błędzie i oboje chcemy zawsze mieć rację. ale to właśnie jest miłość - nie ważne co się stało lub stanie, my zawsze wybaczamy sobie raz jeszcze .
|
|
 |
|
2. 'lepiej stąd idź. nie mam ochoty na kolejną aferę, z resztą nie sądzę żeby Tobie też było to potrzebne' oznajmiłam i ruszyłam w stronę ubrań. 'nie mogę uwierzyć że to zniszczyliśmy. trzymaj się mała' wyszedł cicho przymykając drzwi. setki myśli i cholerne poczucie winy nie dawało mi spokoju. spazmatyczny płacz wcale nie dawał ukojenia a wnętrze rozpadło się niczym rozbite szkło. wszystkie uczucia które do tej pory miałam w sobie wydostały się. czułam ból , ogromny ból który jeszcze nie raz da o sobie znać. kolejny raz nie dałam rady./ kochajnoo
|
|
 |
|
1. tego dnia miałam trening. jak w każdy piątek wpadłam na chwilę do domu i ruszyłam na halę. szybka rozgrzewka, wygłupy i gra. było dobrze, humor dopisywał mi jak nigdy dopóki nie zobaczyłam go w drzwiach. po chwili stał już w objęciach wysokiej brunetki. 'nie przejmuj się' usłyszałam od znajomej po czym posłałam jej mechaniczny uśmiech. ciągłe upadki i gra przestała mieć sens. po ostatnim potknięciu rzuciłam ochraniacze i ruszyłam w stronę szatni. weszłam do ciemnego pomieszczenia i trzasnęłam drzwiami. 'cholera' wymamrotałam i położyłam na środku. 'szczęście nie dopisuje?' szybkim ruchem podniosłam się. nie zapalałam światła. dokładnie znałam ten głos. 'jak widać' rzuciłam i ruszyłam w stronę ubrań. 'nie można grzeczniej?' powiedział.
|
|
 |
|
A wiesz co wyrażają teraz twoje oczy ? wydaje mi się, że wyrażają więcej niż te wszystkie puste słowa, które zdołałam przeczytać przez całe moje życie .
|
|
 |
|
chcę Ci tylko powiedzieć ; nie odchodź. Nie teraz, kiedy jesteś mi tak bardzo potrzebny, kiedy każdy kolejny dzień sprawia, że kocham Cię coraz mocniej,coraz większą częścią siebie, kiedy jesteś moim tlenem, moją radością,natchnieniem, motywacją do dalszej wędrówki, kiedy jesteś moim jedynym przyjacielem, kiedy tylko Ty potrafisz zatrzymać moje łzy i zamienić je na atak spontanicznego śmiechu, kiedy tylko Ty potrafisz pokazać mi drugą stronę medalu w każdej sytuacji, kiedy dzięki Tobie widzę ósmy kolor tęczy. Jednak jeżeli już decydujesz się odejść, to wiedz, że moja miłość będzie jeszcze większa, a tęsknota pożre mnie całą, bez skrupułów, a Ty zabierzesz cały mój świat ze sobą .
|
|
|
|