 |
|
I co mam kurwa znowu płakać, że jest mi niedobrze?
Daj spokój, nie przemęczaj oczu, szkoda Twoich łez.
|
|
 |
|
jest we mnie taki stres, że sobie nie wyobrażasz.
|
|
 |
|
Jak mam pić - pójdą ze mną, a jak płakać - nikt nie przyjdzie. Pytam, czy tu będą, oni ręczą, że tak, potem wchodzi szereg spraw, których być tu nie powinno.
|
|
 |
|
Mój problem polega na tym, że zbyt angażuję się w to co najbardziej mnie niszczy .
|
|
 |
|
No spoko , dzięki za wszystko, chuj z tym , że znowu nie wyszło
|
|
 |
|
Nie ma osoby, która mnie zna tak bardzo, by wiedzieć kim jestem, tam w środku
|
|
 |
|
codziennie rano wstaje, ogarniam twarz, włosy, rzęsy, ubrania, praktycznie wszystko bezproblemowo. jedyne czego w żiciu ogarnąć nie mogę to fizyka, uczucia i ... życie.
|
|
 |
|
"To że lubie sie najebać do zgonu , uwielbiam dresy i za duże bluzki oraz bluzy , przeklinam jak mało kto i kocham rap nie znaczy że jestem gorsza od ciebie pusta lalo . jestem lepsza bo wiem w chuj więcej od ciebie o życiu , a nie o tym który puder pasuje do mojej cery ."
|
|
 |
|
Minęło kilka lat jak odszedł. Zginął w wypadku samochodowym kiedy jechał z rodzicami na wakacje . Do tej poty nie spojrzała na innego , tłumacząc wszystkim że nadal z nim jest . Kiedy przyjaciółki chciały poruszyć ten temat , zaczynała wrzeszczeć że przecież nie zerwali , że się kochali i nadal kochają , a ona tylko czeka na śmierć żeby w końcu zobaczyć go po " wakacjach ". Było jej strasznie cieżko , jednak pare dni temu poznała chłopaka który był dla niej dobry , miły , był mega przystojny . Czuła że zaczyna się w nim zakochiwać , jednak wmawiałą sobie , że nie może że ma chłopaka i że to nie jest fer . Pewnej nocy , przyśnił się jej zmarły chłopak , przytulił ją strasznie mocno do siebie , powiedział że bardzo chciałby żeby była szczęśliwa , że jego już nie ma , że ma całe życie przed sobą i że może spędzić je z tym chłopakiem , powiedział że sprawdził go dokładnie i ma co do niej poważne plany , poprosił żeby o nim nie zapominała ale aby zaczęła żyć swoim życiem.
|
|
 |
|
Mówią,że jest wesoła, radosna.A tak na prawdę,w jej brązowych tęczówkach widać,że tęskni.Cholernie tęskni za chłopakiem ,który na nią nie zasługuje
|
|
 |
|
-Znasz ją?- spytał jeden z nich zazdrosnym szeptem. A Ty właśnie wtedy uśmiechnęłaś się do mnie, więc odpowiedziałem: -Znam ją lepiej niż własne serce...
|
|
|
|