 |
|
Mam wieeeeelką ochotę na przepełniony namiętnością pocałunek między nami, po którym nie trzeba będzie już nic mówić, mimo, że minęły dwa miesiące...
|
|
 |
|
Ostatnio jestem bardziej zamknięty w sobie niż byłem...
|
|
 |
|
Widzisz, dla Ciebie to glupoty co mowie, dlatego odpisujesz mi w ten sposob. Ty myslisz, ze ja wyczuwam Twoja ironię i nie przejmuje sie tym, a Ty mozesz odpisywac twierdzaco nawet na najgorsze pytaina ktorych bardzo sie obawiam. Ale ja taki nie jestem....Strasznie mocno mi zalezy i kazda taka odpowiedz zaraz rozkminiam, nic nie poradze, nie lubie nieszczerych rozmow o uczuciach czy nieszczerych uczuc albo Bog wie czego jeszcze, jak teraz w tym okresie czasu... Od razu wyorbazam sobie najgorsze... a Twoje odpowiedzi 'juz sie tak nie rozczulaj' powoduja, ze tylko nie wiem jak Ci o tym wszystkim powiedziec. Odnosze wrazenie, ze zamiast mi pomoc, pocieszyc, pogadac, to wysmiejesz mnie i bedziesz na tyle zimna, ze totalnie odepchniesz to co odczuwam..
|
|
 |
|
Jak takie pizdy w rureczkach obcisłych i vansach mogą się tak podobac dziewczynom. I hipsterzy. Zero męskości. Moja dziewczyna stwierdziła, ze jej też się podobają. Boże. Sztylet w plecy. Cierpie na vansofobie
|
|
 |
|
Czy dla Ciebie uczucia mają taką wartość jak dla mnie ?...
|
|
 |
|
Nie niszcz tego co razem zbudowalismy, nic nie jest warte, zeby to tracic, jasne ?!
|
|
 |
|
Moze nie napiszę znowu calego zeszytu starannie dobranych mysli, odczuć w ktorej przedstawie Ciebie jako perłę wśród innych.... Moze nie wręcze Ci go na plazy wieczorem na słonecznej Sycylii, w scenerii wielkiego wulkanu i pieknego morza.... Moze nie złapie nim za serca Ciebie, Twoich znajomych, rodzicow, itp... Ale to co czuje nie uleglo zmianie, nie skłamie jak powiem, ze chyba zakochałem się w Tobie mocniej....Mimo tej obojetnosci ktora przejawiasz dzien w dzien ? To by sie nie pokrywało...a jednak. Ale jednoczesnie TO, miesza się z bóleem, ktory mnie wykancza... Jedyne czego chce to poczuc Twoje objecie, mimo, ze jestes 30cm niższa, uścisk taki jak wtedy, na dworcu, taki spragniony miłości, jakby był od niej odseparowany.... i słowa 'Nie opuszcze Cię, damy rade ze wszystkim'...
|
|
 |
|
Ja też miewam gorsze dni. Głownie dlatego, że nie widuję Ciebie
|
|
 |
|
czasem odnoszę wrazenie, ze nie jestem potrzebnym nikomu i najlepszym rozwiazaniem byloby zamilknac na wieki... To co może mi z tego wyjść, to to co obiecalas..bezwarunkowa obecność...
|
|
 |
|
Kiedyś nie przyjdę, nie napisze, nie odezwę się.... Nie dam znaku życia. Ale już nigdy... Do nikogo...
|
|
 |
|
Ale jakie to wszystko ma znaczenie, jeżeli potrafisz napisać 'nie przychodz z płaczem, ze tesknisz'... Obys Ty nigdy nie musiala takiego czegoś przeżyć...
|
|
 |
|
I nie odpuszcze żadnych ruchomych schodów, kiedy tylko n jakies wejdziemy to bede Cię przytulal...
|
|
|
|