  |
|
Wracaliśmy razem z imprezy, całkiem pijani, szliśmy chwiejnym krokiem, środkiem ulicy. Nagle zatrzymaliśmy sie słysząc pisk jakiegoś samochodu, Paweł odwrócił sie i spojrzał w tył, lecz jego oczy oślepiły światła pojazdu. Wiedział, że samochód próbuje wyhamować, szybko chwycił mnie za ręke i popchnął, na chodnik.. A, on już nie zdążył samochód uderzył w niego z zadziwiającą siłą, wylądował w szpitalu. Przeszedł, bardzo dużo operacji, ale niestety nie udało sie go uratować, stracił życie przez moją głupote, bo gdyby nie ja to by do tego nie doszło.. ~schooki~
|
|
 |
|
w wielu momentach życia jedyne czego pragniemy to odpuścić i zrezygnować.. a przecież sens tkwi w tym, by odszukać coś, co nie pozwoli nam się poddać. musimy upadać, po to, żeby umieć się podnieść. podnosimy się po to, by za jakiś czas upaść znowu. głupie? nie, takie właśnie jest życie.
|
|
  |
|
pierdol te farmazony na mój temat, że jestem dziwką, suką, szmatą. Ale to zrobi z Ciebie tylko kretyna, że chodziłeś z taką dziewczyną. ~schooki~
|
|
  |
|
Wtulając sie w Ciebie, traciłam zmysły, bo wiedziałam że jesteś tym jedynym. ~schooki~
|
|
  |
|
znowu płyną łzy, znowu nie daje rady. ~schooki~
|
|
  |
|
Ale karton to taki weźmiemy od Hanki Mostowiak, żeby miał tą moc, taśma jest okej.. Ale jeszcze jakieś puszki i butelki a na głowe założymy torebki papierowe żeby nikt nas nie rozpoznał / nocne rozkminy na gadu z crazydream :* ~schooki~
|
|
  |
|
ej, zatrzymaj się na chwile, popatrz, ona tęskni.
|
|
  |
|
Bo kocham go niewyobrażalnie, potwornie, kolosalnie, obłędnie... ♥
|
|
  |
|
Można stanąć z boku Odwrócić wzrok I powiedzieć Nie obchodzi mnie to.. Tak łatwiej, co? Można milczeć Można krzyczeć I dostać.. Upaść i się podnieść Upaść i zawsze być uniżonym.. Zamiast otwartej dłoni Zaciśnięta pięść Zamiast człowieka Jego cień.. I przyłóż mi pistolet do skroni Nie uklęknę!
|
|
|
|