 |
|
i pociemniałe z niekochania przecudne oczy moje gasną
|
|
 |
|
Uwielbiam się z Tobą droczyć. Kocham kiedy udajesz obrażonego, a ja na wszystkie sposoby próbuję Cię rozbawić. Wielbię tą Twoją powagę, którą w takich chwilach ledwo utrzymujesz na twarzy.
|
|
 |
|
siedzieli obok siebie i przyszła grupka chłopaków:
- O jaka tu ładna dziewczyna siedzi.
(a on wziął i objął ją)
- O zajęta już.
|
|
 |
|
- Robimy ewolucję?
- Jaką?
- Zakokochamy się w sobie. e
|
|
 |
|
I są momenty gdy uśmiechasz się do świata, bo wiesz, że możesz wszystko.
|
|
 |
|
Przecież ty wrócisz.
Dlaczego płaczę?
|
|
 |
|
Gdy jestem blisko Ciebie
mam ochotę mruczeć
jak kot
który opił się śmietaną
|
|
 |
|
Kto chce, bym go kochała, musi umieć siedzieć na ławce
i przyglądać się bacznie robakom i każdej najmniejszej trawce.
|
|
 |
|
chwyciłam miłość aby ją połamać.
lecz giętka była oplotła mi ręce
i moje ręce związane miłością.
Pytają ludzie czyim jestem więźniem
|
|
 |
|
nie można zabić miłości. jeśli ją w ziemi pogrzebiesz odrasta jeśli w powietrze rzucisz liścieje skrzydłami, jeśli w wodę skrzelą błyska, jeśli w noc świeci.
|
|
 |
|
- znów mi się śnił!
- ale kto?
- no on ! był taki cudowny, taki ciemny .
- twój nowy facet ?
- nie, kabriolet, idiotko !
|
|
|
|