 |
|
nieprzytomne myśli, które wiatr tu przywiał, siedzą na parapecie, przeglądają się w szybach, usiądę obok nich, podobają mi się dzisiaj, krawędź - oto dobre miejsce do rozmyślań
|
|
 |
|
nie śpię, a to dziwne jest, że czuję się jak we śnie. nie jest późno, jest już wcześnie, miasto już przeciąga mięśnie
|
|
 |
|
Świat nagle stanął, gdy przy ubieraniu choinki trafiłam na bąbkę z Jego imieniem. / cogdybynierap
|
|
 |
|
A dziś jakby bardziej chcę żeby wrócił. / cogdybynierap
|
|
 |
|
mijają lata, nic już nie jest podobne
|
|
 |
|
kilka przykrych doświadczeń zmieniło spojrzenie
|
|
 |
|
chwile, których sobie nie wybaczam
|
|
 |
|
patrzę w lustro, widzę egoistę, widzę siebie
|
|
 |
|
zimne realia to twój jedyny kompan
|
|
 |
|
zgubiłem sens już tak dawno i wciąż tylko błąkam się, choćbym nie wiem jak pragnął wydostać się. Ciebie nie ma, jest alkohol, są marzenia bez znaczeń
|
|
|
|