 |
|
';*;*;*;*;*;*;*;*;*;*;*' treść sms'a sprzed chwili.'co odpierdalasz?' od razu mi się napisało i bez namysłu wysłałam. 'atak morderczych całusów. jutro jestem u Ciebie i wszystko tłumacze.' ***, jak on dobrze wie, że jedno spotkanie potrafi zmienić moją wielką złość na niego w ... miłość.
|
|
 |
|
czekałam na Niego w swoim pokoju. nagle rozległo się pukanie, `właź` rzuciłam szeroko się uśmiechając. `cześć Skarbuś.` przywitał się, podejrzanie patrząc w podłogę. od razu zwąchałam o co chodzi. `piłeś!` krzyknęłam oskarżycielsko uderzając Go w pierś. złapał mnie mocno za nadgarstki `to tylko dwa piwa, nie przesadzaj.` rzekł, nic sobie nie robiąc,z łez, które właśnie zaczęły spływać po moich policzkach. `ale Ty pijesz codziennie, i to niekoniecznie piwa, niekoniecznie dwa.` szepnęłam uwalniając się z Jego uścisku. nie mogłam znieść tak znienawidzonego przeze mnie zapachu - zapachu alkoholu, który rujnował nasz związek. nastała przerażająca cisza. w pewnym momencie wstał, spojrzał mi głęboko w oczy i wyszedł. tak po prostu, bez słowa pożegnania. szkoda, że w moich oczach nie mógł dostrzec rozdzierającego się na wpół serca - może wtedy zrozumiałby, jak bardzo mnie rani.
|
|
 |
|
Nie wytrzymała . Wzięła telefon do ręki, wykręciła jego numer i nacisnęła zieloną słuchawkę, on jak zwykle odebrał ciepłym głosem i zapytał czy coś się stało, ona odpowiedziała tylko, że dzwoni tylko po to by usłyszeć jego głos, bo strasznie tęskni i nagle on się rozłączył . próbowała się z nim połączyć 2,3 i 4 raz ale on nie odbierał. Kiedy snuła najczarniejsze schematy, nagle ktoś zapukał w drzwi, otworzyła je i zobaczyła 'go', serce zaczęło jej mocno bić, a nogi tak jakby same niosły ją w jego ramiona. Już po chwili stali wtuleni w siebie na korytarzu i nawet zapach przypalającego się mleka, nie był w stanie ich od siebie oddzielić .
|
|
 |
|
jeżeli jesteś tak głupi jak kotek z reklamy 'sru' który wkłada wtyczkę od lampy do ryja świni zamiast do kontaktu to szczerze Ci współczuję.
|
|
 |
|
Śmiałem się, płakałem, padałem, wstawałem brat! Czasem, odnajdywałem consensus. Zmarli przodkowie patrzą, gniewnie brwi marszczą. To co widzą, ciekawe czy się wstydzą?
|
|
 |
|
Mieszkam na blokach
Gdzie walą jointy zamiast bajki
na dobranoc, a na dzień dobry walą rajki
Na kwadratach cichodajki
|
|
 |
|
Potrzeba tylko jednej minuty,żeby kogoś zauważyć, jednej godziny, żeby go ocenić i jednego dnia, żeby polubić, a całego życia, by go później zapomnieć
|
|
 |
|
chodź raz umrzeć z miłości.
|
|
 |
|
Nikt nie umiera bez utraty dziewictwa ,życie pier* nas wszystkich
|
|
 |
|
picie zaliczamy do tej samej kategorii co przekleństwa: objawy zupackiej bohaterszczyzny, której należy się wystrzegać.
|
|
 |
|
Jak się bawić to się bawić!
drzwi wyjebać, okna wstawić!
|
|
 |
|
Cierpliwość jest kluczem do szczęścia.
|
|
|
|