 |
|
Już nie wiem co mam Ci powiedzieć, napisać, żebyś zrozumiał, że zależy mi tak samo jak Tobie. Bo ja nie jestem z tych, które obnoszą się ze swoimi uczuciami, wykrzykują je na środkach ulic, bazgrolą ukochane imiona na okładkach zeszytów, przyozdabiają zdjęcia ich ideałów różowymi serduszkami. Ja wolę napisać Ci bardziej realistyczne rzeczy. Na przykład to, że nic nie trwa wiecznie. To, że kiedyś przyjdzie pora na rozstanie i żadne z nas nie będzie miało na to wpływu. Dzisiaj mogę szczerze powiedzieć, że jesteś dla mnie najważniejszą osobą, facetem, któremu oddałam serce. Ale wciąż nie mogę obiecać Ci, że zawsze będzie tak pięknie jak dotychczas. Nie potrafię, przepraszam.
|
|
 |
|
'Nawet, jeżeli Ty już zapomniałeś, co było kiedyś między nami, ja nadal trzymam wszystkie wspomnienia z Tobą w roli głównej głęboko w sercu. Może pewnego dnia spotkamy się przypadkowo, zaskoczeni własnym widokiem. Wtedy ja opowiem Ci te wszystkie wspólne historie zatrzymane w pamięci, ciągle mając nadzieje, że po mojej opowieści na nowo zagoszczę w Twym sercu.'
|
|
 |
|
'Staram się nie myśleć o Tobie za dużo. Bo myśl o tobie powoduje wylewanie bezsensownych łez i wyobrażanie sobie czegoś, co nie ma prawa zaistnieć.'
|
|
 |
|
'Jeśli mnie okłamiesz- nie oczekuj, że wciąż będę ufać tak samo. Z każdym Twoim kłamstwem moja wiara w Ciebie maleje. Jeśli mnie opuścisz- nie oczekuj, że wybaczę. Zawsze już będę pamiętać.'
|
|
 |
|
'Kochała Go za wszystko. Nienawidziła, bo odszedł, choć obiecywał, że tego nie zrobi. Mimo wszystko wie, że gdyby tylko chciał dała by mu jeszcze jedną szanse i następną... I kolejną.'
|
|
 |
|
Przestań szukać prawdziwej miłości, łap przelotną. Opalaj się latem, okładaj śnieżkami zimą. Podczas pracy dawaj 100% z siebie. Podczas odpoczynku zapomnij o obowiązkach. Pij wino, całuj mocno, przytulaj ciepło. Oglądaj wschody słońca. Nie słuchaj smutnych piosenek. Uśmiechaj się. Naprawdę się uśmiechaj.
|
|
 |
|
Nie obchodzi mnie ile masz lat, co studiujesz i jakie masz poglądy polityczne. Wystarczy, że mniej więcej wiem jak masz na imię. Nie mam zamiaru więcej bawić się w jakieś zauroczenia, depresje i leczenie paranoi. Era miłości dobiegła końca. Od dziś wszystko jest na moich warunkach albo nigdy więcej mnie nie zobaczysz.
|
|
 |
|
dlaczego nie chcę wyjść z domu? dlaczego nie umiem, nie chcę nic ze sobą zrobić? bo z bólem w tej pozycji i stanie już się uporałam. bo boję się, że gdy ją zmienię - tak jak ze złamaniem - zacznie boleć na nowo. i sobie nie poradzę. bo boję się, że gdy wrócę ta pustka uderzy mnie znowu. bo może jeszcze trochę na Ciebie czekam.
|
|
 |
|
Piszę smsy, dostaję smsy. Znam ich praktyczny wymiar, wypadkową kosztu i lakonicznej informacji: kup mleko, spóźnię się, zostawiłem u ciebie szalik? Jednak sms to dla mnie często ostatnia chwila dnia; już po nastawianiu budzika wysyłam w eter te dziwne krótkie teksty po wektorach wzajemnej grawitacji. 160 znaków staje się wtedy wyzwaniem dla krągłości myśli, i uwielbiam je, uwielbiam historie nadawane z samotności łóżka albo z autobusu, w których pisze się o czymkolwiek chcąc powiedzieć zawsze to samo. Napisałam ich w życiu tysiące.
|
|
 |
|
Każdy by chciał czasem żeby było inaczej,
Cofnąć się w czasie pozmieniać bo teraz w duszy płacze..
|
|
 |
|
spróbuj głową mur przebić, mnie nie zmienisz,
bo rap jara mnie tak samo mocno, jak jarał mnie kiedyś.
|
|
 |
|
przepełniony hip-hopem, tak jak powietrze azotem.
|
|
|
|