 |
|
MIłość istnieje. To tylko wokół mnie zanjduje się doskonale szczelna powłoka ochronna, która precyzyjnie ją ode mnie odpycha. / fadetoblack
|
|
 |
|
Mogę być twoim przekleństwem lub najlepszym wspomnieniem. Mogę być, kimkolwiek zechcesz. Tylko błagam, niech będę kimś. Nie zasłużyłam na bycie nikim. / fadetoblack
|
|
 |
|
Pytasz, czy cierpi ktoś, kto ma złamane serce? Jeśli masz wątpliwości, to spójrz na moje ręce. | Kinga :*
|
|
 |
|
Podobno ciekawość to pierwszy stopień do piekła. A co ze mną, skoro ja już w piekle się znalazłam? Dokładniej mówiąc tkwię w nim od ponad dwóch lat. Zbiegło się z bliższym poznaniem ciebie i z tym, jak bardzo się na tobie zawiodłam. Nie wierzę w zbieg okoliczności, a ty? / fadetoblack
|
|
 |
|
Późnym wieczorem siedziałam na którymś z ogrodowych krzeseł z nogami podkulonymi do samej klatki piersiowej, w ręce trzymałam piwo, byłam sama z milionem myśli i z setkami nurtujących mnie pytań. Wtedy zrozumiałam co to samotność. | desperacko
|
|
 |
|
Żebyś przeze mnie nie mógł spać i jeść, tak jak ja przez Ciebie. Żeby wszystko straciło dla Ciebie pierdolony sens.
|
|
 |
|
Mogę czekać. Czas nie ma znaczenia jeśli się wie,że spotkało się właściwego człowieka.
|
|
 |
|
i cierpię przez to, że nie potrafię czasem odwrócić się plecami do tych ludzi, którzy ranią mnie i mają mnie za nic.
|
|
 |
|
Samobójstwo? Chyba książka, którą ostatnio czytałam uświadomiła mi jak bardzo można swoją śmiercią zniszczyć innym życie, ale także jakie to dobre rozwiązanie na problemy z którymi nie dajemy sobie już rady. To słowo nawet nie chcę przejść mi przez gardło mimo to coraz częściej towarzyszy moim myślom. | desperacko
|
|
 |
|
Ty jesteś na serio głupi czy ślepy, nie widzisz ,że ona jest gotowa oddać za Ciebie życie, a Ty i tak interesujesz się tylko tą dziwką?
|
|
 |
|
weź mnie za rękę i szepnij: jestem.
|
|
 |
|
to jest właśnie szczyt głupoty, gdy przez ponad pół roku On nie odzywał się, nie dawał znaku życia, a gdy przestałaś wyczekiwać wiadomości od Niego, co chwila zerkać na telefon i modlić się, aby się odezwał to właśnie wtedy On pisze, że tęsknił, że brakowowało mu twojego uśmiechu, i choc masz tę pierdoloną świadomośc, że połowa Jego słów jest kłamstwem i tak prosisz Boga, aby dał Ci szanse wejścia w to jeszcze raz, bez względu na konsekwencje, skutki, późniejsze łzy, chcesz to przeżyć od nowa z pełną świadomością, że najprawdopodobniej skończy się 'jak zawsze' w waszym przypadku. i to się chyba nazywa miłość.
|
|
|
|