 |
|
Będę Cię kochać do końca życia. A jeżeli jest coś potem, będę Cię kochać także po śmierci. Czy mnie rozumiesz?
|
|
 |
|
Pamiętaj także o tym, że kochałam, i że to miłość skazała mnie na śmierć.
|
|
 |
|
Czy wszystko pozostanie tak samo, kiedy mnie już nie będzie? Czy książki odwykną od dotyku moich rąk, czy suknie zapomną o zapachu mojego ciała? A ludzie? Przez chwilę będą mówić o mnie, będą dziwić się mojej śmierci - zapomną. Nie łudźmy się, przyjacielu, ludzie pogrzebią nas w pamięci równie szybko, jak pogrzebią w ziemi nasze ciała. Nasz ból, nasza miłość, wszystkie nasze pragnienia odejdą razem z nami i nie zostanie po nich nawet puste miejsce. Na ziemi nie ma pustych miejsc.
|
|
 |
|
Życie.. Prawdę mówiąc, jest męką, jest trudne..
A jednak ludzie uporczywie się go trzymają..
Śmierć.. Co by po niej nie było, nie może być gorsze niż życie.
|
|
 |
|
Ja żegnam Cię dziś, biorąc na siebie wszystko - już dłużej nie będzie mnie blisko.Muszę wymazać co wcześniej pisałam o nas na ścianach domu, za który byłam gotów skonać.
|
|
 |
|
Gdy stoisz obok mnie i mam Cię przed oczami, nie mogę się powstrzymać, ciągle żyję marzeniami. Czekam aż spojrzysz i chwycisz mnie za rękę, na dzisiejszy dzień nie pragnę nic więcej ♥
|
|
 |
|
`Muzyka w moim życiu jest nieodłącznym elementem, w domu, na wyjeździe w mieście, ona jest tak gdzie ja jestem.../Badziew ♥
|
|
 |
|
`On wiedział o niej wszystko, każdy jeden szczegół, jak sprawić jednym ruchem aby cała była jego. Jej małe ciało kryło tak wielkie serce, on potrzebował jej, nie chciał niczego więcej.
|
|
 |
|
`Zdarzały się chwile, że on był okropny, każda minuta bez niej rozrywała mu aorty, potrzebował jak tlenu jej, jak wody do picia. Życie bez niej? Nie chciał takiego życia.
|
|
 |
|
`Chciał ją na zawsze tak bardzo się starał, nie minęły trzy dni już byli jako para. 24 luty, dzień dla niego wielki, ruszyli za przygodą tak razem objęci.. < 3
|
|
 |
|
`Całe życie uciekali tak jedno od drugiego w sobie zakochani 6 lutego, w końcu się spotkali gdzieś na krańcu świata, on widział piękno, ona przystojniaka ♥
|
|
 |
|
cz.1 weszłam do szkoły z słuchawkami w uszach. nic wokół mnie nie interesowało. nawet nie odpowiadałam na 'siema' rzucane w moją stronę od znajomych. poszłam do szatni i usiadam przy ciepłym grzejniku. czekałam aż przyjdzie. i przyszedł. ściągnął kurtkę i wyszedł nie zauważając mnie. pobiegłam za nim, zatrzymałam go i powiedziałam ''masz zamiar mnie unikać, jak chce z Tobą porozmawiać, a na przerwach chodzić do swoich kolegów pod moją klasę tylko dlatego, żeby mnie widzieć? nie sądzisz, że to żałosne? mówisz, że masz wyjebane, ale wiem, że tak nie jest. nie komunikujesz beze mnie! wiem to ! widzę to! nie tylko ja! wszyscy to widzą! ogarnij się! żyjesz chorą dumą i nie masz odwagi powiedzieć mi zwykłego 'cześć' , nie mówiąc już o poważnej rozmowie na temat naszej 'przyjaźni' dalej chcesz ciągnąć tą dziecinną grę?'' patrzył na mnie jak na wariatkę, nie wiem czy cokolwiek zrozumiał z tego co powiedziałam. darłam się na cały korytarz, ludzie obtoczyli nas i obserwowali tą całą sytuację.
|
|
|
|