głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika jejsercemnieniechce

mała istota. małe gesty. ogromna  bezwarunkowa miłość.

briefly dodano: 25 sierpnia 2012

mała istota. małe gesty. ogromna, bezwarunkowa miłość.

czuję  że znów coś niszczę. znowu ktoś będzie cierpiał. przez ze mnie.

briefly dodano: 25 sierpnia 2012

czuję, że znów coś niszczę. znowu ktoś będzie cierpiał. przez ze mnie.

każdego dnia daje mi kolejne powody do słuszności z odnowionego kontaktu :

briefly dodano: 23 sierpnia 2012

każdego dnia daje mi kolejne powody do słuszności z odnowionego kontaktu :)

jest Ciebie w chuj za dużo w mojej głowie.  m0109

kinia-96 dodano: 23 sierpnia 2012

jest Ciebie w chuj za dużo w mojej głowie. [m0109]
Autor cytatu: magdusia0109

Cos się zaczyna aby mogło się skończyć...

kasiunia1996 dodano: 23 sierpnia 2012

Cos się zaczyna aby mogło się skończyć...

34? spoko. niżej nie dam rady.

briefly dodano: 23 sierpnia 2012

34? spoko. niżej nie dam rady.

potrafię fałszywie się uśmiechnąć. słucham tylko tego co mi się podoba. uwielbiam patrzeć z nienawiścią i pogardą  odzywać się z ironią  ale tez patrzeć z uczuciem i czułością  odzywać się z miłością. często płaczę  bo nie mam siły. śmieję się wtedy kiedy mam ochotę. wiem  że jeśli ktoś zdradzi raz  zrobi to znowu. wybaczam  tylko jeśli kocham. boję się jedynie samotności. jestem w stanie się poniżyć  bo nie znam swojej wartości. nie wymagam wiele. jestem szczera i naiwna. kiedy mi źle  siadam na łóżku i przytulam puchatego misia. uwielbiam z braćmi obejrzeć mecz lub pograć. co wieczór piję zimną herbatę. nie potrafię patrzeć w lustro. zwykle udaję kogoś innego  bo jestem za słaba na bycie sobą.

briefly dodano: 23 sierpnia 2012

potrafię fałszywie się uśmiechnąć. słucham tylko tego co mi się podoba. uwielbiam patrzeć z nienawiścią i pogardą, odzywać się z ironią, ale tez patrzeć z uczuciem i czułością, odzywać się z miłością. często płaczę, bo nie mam siły. śmieję się wtedy kiedy mam ochotę. wiem, że jeśli ktoś zdradzi raz, zrobi to znowu. wybaczam, tylko jeśli kocham. boję się jedynie samotności. jestem w stanie się poniżyć, bo nie znam swojej wartości. nie wymagam wiele. jestem szczera i naiwna. kiedy mi źle, siadam na łóżku i przytulam puchatego misia. uwielbiam z braćmi obejrzeć mecz lub pograć. co wieczór piję zimną herbatę. nie potrafię patrzeć w lustro. zwykle udaję kogoś innego, bo jestem za słaba na bycie sobą.

a teraz założę spódniczkę  podniosę głowę wysoko i z dziarskim uśmiechem pójdę przed siebie. a gdy staniesz mi na drodze rozśmieję ci się w twarz. mam nadzieję  że pożałujesz rezygnacji z dziewczyny  której tak bardzo nie potrafiłeś zaakceptować.

briefly dodano: 22 sierpnia 2012

a teraz założę spódniczkę, podniosę głowę wysoko i z dziarskim uśmiechem pójdę przed siebie. a gdy staniesz mi na drodze rozśmieję ci się w twarz. mam nadzieję, że pożałujesz rezygnacji z dziewczyny, której tak bardzo nie potrafiłeś zaakceptować.

czego w sobie nienawidzę? poważnie? szkoda  że nie pytasz co lubię. byłoby mi łatwiej.

briefly dodano: 22 sierpnia 2012

czego w sobie nienawidzę? poważnie? szkoda, że nie pytasz co lubię. byłoby mi łatwiej.

i mimo wszystko cieszę się na nowy rok. cieszy mnie myśl  że codziennie rano będę witana przez 28 uśmiechów  ciepłe uściski i najmilsze słowa. znów będę mogła na nich liczyć. opierdolą mnie  gdy coś odwalę. pocieszą  gdy cała roztrzęsiona nie będę mogła powstrzymać płaczu. nie pozwolą abym chodziła smutna. znów będziemy nakręcać głupie filmiki  robić zdjęcia w każdej chwili  denerwować nauczycieli do granic możliwości  niszczyć klasy podczas przerw. wiem  że gdy przyjdę rano zapłakana przytulą mnie  pytając kto jest temu winien. ponowne branie kofeiny  wciąganie kredy  jedzenie chińszczyzny na chemii  noszenie siatek jako bluzek  odbijanie piłek przez całym korytarz  ciągłe wychodzenie z klasy  nieumiejętne granie w siatkówkę  picie Redds'a w toalecie  obgadywanie dziewczyn z drugiej klasy  kłótnie  bijatyki  mnóstwo chwil śmiechu od łez  robienie telefonu z cegły  granie na gitarze i śpiewanie w czasie geografii i wiele innych wspaniałych rzeczy. i jak tu ich nie kochać?

briefly dodano: 22 sierpnia 2012

i mimo wszystko cieszę się na nowy rok. cieszy mnie myśl, że codziennie rano będę witana przez 28 uśmiechów, ciepłe uściski i najmilsze słowa. znów będę mogła na nich liczyć. opierdolą mnie, gdy coś odwalę. pocieszą, gdy cała roztrzęsiona nie będę mogła powstrzymać płaczu. nie pozwolą abym chodziła smutna. znów będziemy nakręcać głupie filmiki, robić zdjęcia w każdej chwili, denerwować nauczycieli do granic możliwości, niszczyć klasy podczas przerw. wiem, że gdy przyjdę rano zapłakana przytulą mnie, pytając kto jest temu winien. ponowne branie kofeiny, wciąganie kredy, jedzenie chińszczyzny na chemii, noszenie siatek jako bluzek, odbijanie piłek przez całym korytarz, ciągłe wychodzenie z klasy, nieumiejętne granie w siatkówkę, picie Redds'a w toalecie, obgadywanie dziewczyn z drugiej klasy, kłótnie, bijatyki, mnóstwo chwil śmiechu od łez, robienie telefonu z cegły, granie na gitarze i śpiewanie w czasie geografii i wiele innych wspaniałych rzeczy. i jak tu ich nie kochać?

1.Prosiłam wtedy o cud.Coś w stylu o zesłanie mi dżina w lampie którego mogłabym uwolnić w zamian za życzenie.O złowienie złotej rybki.O pojawienie się dobrej wróżki.Nie czułam się za duża na te brednie.Liczyło się tylko to by go odzyskać.Próbowałam wszystkiego by znów poczuć jego usta na swoim policzku.Bo gdyby te wszystkie stwory naszej wyobraźni zamknięte w kartkach książek istniały znów mogłabym poczuć się szczęśliwa.On bez zwątpienia był wtedy moim życzeniem. Jedynym i niespełnionym.Bo rzeczywistość była okrutna. Dżin którego przywoływałam nigdy nie raczył się zjawić.Złota rybka nie wypłynęła na powierzchnie a wróżka zatraciła gdzieś zdolność przywracania ludziom szczęścia.Z dobrej wróżki stała się tylko wróżka zębuszką.I co noc zostawiała małym dzieciom zapłatę za utracone mleczne zęby i ból wywołany ich wypadaniem.I tak szesnastolatka musiała sama jakoś sobie poradzić z bólem złamanego serca i zbyt szybką utratą wiary w ludzi.A przecież sama jeszcze byłam dzieckiem hoyden

hoyden dodano: 22 sierpnia 2012

1.Prosiłam wtedy o cud.Coś w stylu o zesłanie mi dżina w lampie,którego mogłabym uwolnić w zamian za życzenie.O złowienie złotej rybki.O pojawienie się dobrej wróżki.Nie czułam się za duża na te brednie.Liczyło się tylko to by go odzyskać.Próbowałam wszystkiego by znów poczuć jego usta na swoim policzku.Bo gdyby te wszystkie stwory naszej wyobraźni zamknięte w kartkach książek istniały znów mogłabym poczuć się szczęśliwa.On bez zwątpienia był wtedy moim życzeniem. Jedynym i niespełnionym.Bo rzeczywistość była okrutna. Dżin,którego przywoływałam nigdy nie raczył się zjawić.Złota rybka nie wypłynęła na powierzchnie,a wróżka zatraciła gdzieś zdolność przywracania ludziom szczęścia.Z dobrej wróżki stała się tylko wróżka zębuszką.I co noc zostawiała małym dzieciom zapłatę za utracone mleczne zęby i ból wywołany ich wypadaniem.I tak szesnastolatka musiała sama jakoś sobie poradzić z bólem złamanego serca i zbyt szybką utratą wiary w ludzi.A przecież sama jeszcze byłam dzieckiem/hoyden

2.Dzieckiem spragnionym miłości od kogoś kto nigdy mnie chyba nie doceniał. Mi nikt nie zrekompensował tego cierpienia.Byłam zbyt duża by wierzyć w bajki?Ale wystarczająco dorosła by udźwignąć ciężar który nosiłam w sercu gdy straciłam człowieka którego kochałam? Nie odzyskałam go.Chociaż buntowałam się przeciw niesprawiedliwości losu płakałam i krzyczałam na los za to że nas rozdzielił.Nikt nie wysłuchał moich próśb ani modlitw o rychły jego powrót.Myślałam wtedy że świat mi się zawalił że w gruzach mojego szczęścia już nie odnajdę utraconej radości z życia. O dziwo świat nie upadł jakaś siła wyższa nadal napędza jego istnienie.Mało tego on nawet się nie zatrzymał na chwilę.A ja dziś jestem już pogodzona z brakiem jego obecności.I pewna siebie jak nigdy dotąd hoyden

hoyden dodano: 22 sierpnia 2012

2.Dzieckiem spragnionym miłości od kogoś kto nigdy mnie chyba nie doceniał. Mi nikt nie zrekompensował tego cierpienia.Byłam zbyt duża by wierzyć w bajki?Ale wystarczająco dorosła by udźwignąć ciężar,który nosiłam w sercu gdy straciłam człowieka którego kochałam? Nie odzyskałam go.Chociaż buntowałam się przeciw niesprawiedliwości losu,płakałam i krzyczałam na los za to,że nas rozdzielił.Nikt nie wysłuchał moich próśb ani modlitw o rychły jego powrót.Myślałam wtedy,że świat mi się zawalił,że w gruzach mojego szczęścia już nie odnajdę utraconej radości z życia. O dziwo świat nie upadł,jakaś siła wyższa nadal napędza jego istnienie.Mało tego on nawet się nie zatrzymał na chwilę.A ja dziś jestem już pogodzona z brakiem jego obecności.I pewna siebie jak nigdy dotąd/hoyden

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć