 |
|
butelka wina, komedia romantyczna, trzy paczki chusteczek. witaj upragniona wigilio!
|
|
 |
|
Szczerze mówiąc nie czuję tej magii świąt . Nie cieszą mnie one jak jeszcze kilka lat temu , gdy będąc małą dziewczynką wdrapywałam się na fotel , wyglądałam przez okno i wyczekiwałam pierwszej gwiazdki . Dzisiaj to dla mnie tylko zwyczajna tradycja , która polega na spotkaniu się i udawaniu super życzliwym . Dla mnie mogłoby tego nie być . Teraz nową tradycją Świąt Bożego Narodzenia , będzie ubranie się elegancko w Pierwszy Dzień Świąt i jechanie na cmentarz do Prababci . Wciąż nie wierzę , że minął rok , nie wierzę , że Jej już nie ma . Bez Niej te święta nie mają sensu . Już nie jestem małą dziewczynką nie czekam na Wigilię , gwiazdkę , prezenty , Mikołaja . Ja mogę sobie darować tą tradycję . / kinia-96
|
|
 |
|
wspaniałe rodzinne święta...
|
|
 |
|
Siedzieliśmy wszyscy razem przy Wigilijnym stole , wcale nie było tak źle jak to sobie wyobrażałam . Podzieliliśmy się opłatkiem i znowu posypały się te niby szczere , prosto z serca życzenia . Wszyscy życzyli mi bym była szczęśliwa , ale nikt nie pomyślał , że życzy mi Ciebie , bo w końcu Ty mi dajesz szczęście i wszystko czego pragnę . / kinia-96
|
|
 |
|
I won't ask for much this Christmas
I won't even wish for snow
No I'm just gonna keep on waiting
Underneath the mistletoe
There's no sense in hanging stockings
There upon the fireplace 'couse
Santa he won't make me happy
With a toy on Christmas day
I just want you here tonight
Holding on to me so tight
Boy what can I do
You know that all I want for Christmas is you
|
|
 |
|
Kiedy ropoznać że jesteśmy zakochani? Wtedy kiedy do herbaty zamiast cukru wsypujemy sól :D
|
|
 |
|
Nie lubię świąt. Ta sztuczna atmosfera. Każdy jest dla każdego miły, choć ma ochotę wybuchnąć, sztuczne uśmiechy nie sory święta to nie dla mnie:(
|
|
 |
|
Tylko w jego ramionach czuje się tak bezpieczna
|
|
 |
|
dopiero 11 godzina i już spełniło się jedno małe marzenie. pięknie!
|
|
 |
|
cała noc przespana? nie ciesz się. nabrałaś sił, by kolejne znów były takie jak sprzed tygodnia
|
|
 |
|
2. nigdy się do tego nie przyzna. każdego dnia będzie się uśmiechać i stwarzać wrażenie, że już zdążyła się z tym pogodzić, ale w głębi będzie błagała Boga o łaskę. aż pewnego dnia odejdzie z uśmiechem na twarzy, dziękując za wysłuchanie. skąd to wiem? widzę ją codziennie w lustrze.
|
|
 |
|
1. dawno zapomniane zdjęcie. mała dziewczynka stojąca przy siedzącym tacie, wspólnie robiący pisankę. wokół kolejne dzieci z rodzinami, wszystkie uśmiechnięte, poza tą jedną dziewczynką. dlaczego się nie cieszy? dlaczego spuszcza wzrok? dlaczego nie docenia tej chwili? nie wie co się wydarzy. za dwa lata straci swojego najlepszego przyjaciela i opiekuna. czy gdyby to wiedziała zachowywałaby się inaczej? nie wiem. ale jestem pewna, że rankiem 7 grudnia 2004, nie wyszłaby wściekła do szkoły, tylko wszelkimi siłami próbowała go obudzić, w płaczu dzwoniła po pogotowie, zrobiłaby wszystko by przy niej został. ale nie wiedziała. i do dziś dręczy się obrazem tamtego dnia, mogła tak wiele zrobić, a po prostu wyszła. nigdy sobie tego nie wybaczy. wiem, że jest w stanie zrobić wszystko by znów go zobaczyć, przytulić, usłyszeć że wszystko będzie dobrze, bo jest przy niej. nie boi się zostawić wszystkiego i dołączyć do osoby, którą kocha najbardziej i do której tęsknota codziennie ją zabija.
|
|
|
|