 |
|
I TAK NIE SPOTKAMY SIĘ WIĘCEJ I TAK
I TAK NIE BĘDZIEMY SIĘ WIĘCEJ JUŻ ZNAĆ
I TAK NASZE USTA NIE BĘDĄ JUŻ ZE SOBĄ GRAĆ
|
|
 |
|
Nie mamy prawa istnieć osobno.
|
|
 |
|
Lubię samotność ale niekiedy mam jej już dosyć. Wtedy szukam ludzi by ponownie się zniechęcić.
|
|
 |
|
Kiedy pijesz, to świat nadal gdzieś tam sobie istnieje, ale przynajmniej na chwilę zdejmuje ci nogę z gardła.
|
|
 |
|
Po to się przecież podróżuje. Po dźwięki. Po obrazy. Po zapachy.
|
|
 |
|
Życie jest straszne, ale ja postanowiłem, że jest piękne.
|
|
 |
|
Mój kochany zapytał mnie: czy chcesz pójść do nieba?
Zechcę — odpowiedziałam — ale tylko wtedy, jeśli niebo jest ciepłe jak twoje ramiona, przestronne jak twój oddech i dzikie jak pocałunek.
— Halina Poświatowska
|
|
 |
|
Myślę o Tobie w przyszłości. To największy komplement, na jaki stać samoświadomą istotę.
|
|
 |
|
Nieraz gdy się rano zbudzę i pomyślę, że muszę do wieczora żyć, mam wrażenie, jakby to było znów od urodzenia do śmierci.
|
|
 |
|
"Był miłością mojego życia. Taką prawdziwą miłością, która się zdarza tylko raz, wszystko przed nią to zapowiedzi, wszystko po niej marne podróbki."
|
|
 |
|
ucieknę. będę biec, mimo braku tchu. nie zobaczysz, nie dotkniesz, nie usłyszysz mnie więcej. nie odwrócę się za siebie. wmówię sobie, że nie istniejesz. zapomnę o Tobie, rozumiesz. skończę z cierpieniem. stanę się silna, niezależna. podniosę głowę, a na nogi włożę szpilki. będę dziesięć centymetrów wyższa i o tonę silniejsza. poradzę sobie. nie będę płakać, nie będę zaciskać pięści, nie przygryzę wargi. dorosnę.
/waniilia/
|
|
 |
|
z taką łatwością przyszła nam wtedy miłość. nie nazywaliśmy jej po imieniu, ale byliśmy jej świadomi. przestawiłam Cię rodzicom, wszystko robiliśmy razem. w końcu przestałeś się odzywać, odbierać moje telefony. z taką samą łatwością mnie zostawiłeś. nie rozumiem dlaczego tak trudno mnie kochać.
|
|
|
|