 |
|
Koniec pie*dolenia o tym, czego nie ma.
|
|
 |
|
Nie potrafiłbyś sobie nawet wyobrazić, ile jestem w stanie wytrzymać .
|
|
 |
|
Trzymaj z tymi co Cię wesprą, nie z tymi co się śmieją jak ocierasz się o piekło.
|
|
 |
|
I nie zapomnę Jego wzroku gdy mnie tak bardzo pożądał.
|
|
 |
|
To te wieczory, kiedy leżę w łóżku i pragnę, abyś był przy mnie. Mimo tylu krzywd i łez.
|
|
 |
|
Czas pokazuje komu warto ufać , a kogo bezpieczniej jest mieć w dupie .
|
|
 |
|
Zamiast spać , patrzyłam jak oddychasz , jak drgasz przez sen , jak nieświadomie się uśmiechasz .
|
|
 |
|
Nigdy nie dowiesz się, jak bardzo starałam się uśmiechać, kiedy czułam jak w środku rozpadam się na kawałki.
|
|
 |
|
patrzył mi prosto w oczy , a serce aż wyło z bólu .
|
|
 |
|
Bóg ukrył piekło w samym środku jej serca.
Ból chorób, strach o niego jeszcze to podkręcał.
Nie chciała od niego nic prócz bycia przy nim.
Ten naćpany kretyn nigdy tego nie rozkminił.
Sama żyła ze sobą i swoimi chorobami.
Czekała wytrwała aż on przestanie ją ranić.
Właściwe to gdy oskarżał ją o kolejną zdradę.
Ona kochała od niego bardziej tylko swoją mamę.
|
|
|
|