 |
|
Nigdy się Ciebie nie pozbędę, mam przeczucie, że już tu zostaniesz..
|
|
 |
|
Największy błąd faceta ?
gdy przestaje zdobywać kobietę bo uznał że zdobył ją ostatecznie.
|
|
 |
|
dziwisz się, że czasem się gubię ?
utknij między kocham, a nienawidzę, wtedy zrozumiesz.
|
|
 |
|
szukaj tego, co jest tak ważne, że życie bez tego zdaje się niewyraźne,
znalazłeś ? to trzymaj tego się mocno, bo chcący to zabrać nigdy nie spoczną.
|
|
 |
|
kocham Cię. chciałabym być dla Ciebie wystarczająco dobra. najlepsza. nie odbieraj mi za nic tego szczęścia jakim jest Twój oddech. Twoja obecność. możesz milczeć, nie słuchać, nie patrzeć. ale bądź i od czasu do czasu mnie całuj, non stop pozwalając mi słyszeć bicie Twojego serca bo jemu milczeć nie wolno. nie zadręczaj się bo nie masz czym. dla mnie najistotniejszy jest fakt, że Cię mam. to ja muszę być. na te 100%, na które Ty jesteś x3. z poznania żadnej osoby na tym parszywym świecie nie cieszę się tak jak z poznania Ciebie. leż koło mnie, spaceruj ze mą i pozwalaj mi czuć na sobie swój oddech, od czasu do czasu trzymając za rękę. | taki tam sms na dobranoc.
|
|
 |
|
pojebały ci się role, to nie ta plansza
|
|
 |
|
Biegnij po swoje życie, kochana
Biegnij i się nie poddawaj
To wszystko kim jesteś
To wszystko czego pragniesz
Biegnij teraz po swoje zycie
A jesli nie wiesz jak
To ja ci pomogę, wezmę to, co prawdziwe
Zostawię to co spalone za nami
Biegnąc po twoje zycie
|
|
 |
|
She had a fire inside
And that terrified you
You swore that you'd never lose your control
Baby, let yourself go
'cause part of you hides
And I know the hunger inside of you's strong
You can only hold back the river so long
(Miała w sobie ogień
I to cię przerażało
Przysięgałaś że nigdy nie stracisz kontroli
Ale zatraciłaś się
To jest część ciebie
I wiem że ten głód w tobie jest silny
Możesz jedynie powstrzymywać tą rzekę bardzo długo)
|
|
 |
|
boli mnie to, gdy kolejny brat zmienia się w ćpuna, który nie widzi świata po za zielskiem. w takich momentach nie jestem ani trochę za legalizacją. marihuana uzależnia. nie raz roniłam łzy, gdy ziomek po kiepskiej, zielonej fazie, spróbował fety. ich rap nie jest już taki jak wcześniej, nawijają zupełnie bez sensu, o głodzie. nie chcę stracić przyjaciół, ale nie umiem im pomóc, to mnie dobija.
|
|
 |
|
wiem, że wyleczyłam się z Ciebie i ogólnie wszystko w tym temacie jest spoko, dopóki nie zobaczę Cię z zaskoczenia, gdy idę smutna, z Pihem w słuchawkach. wtedy wszystko pierdoli mi się w bani, najczęściej wypalam kilka szlugów pod rząd i ze łzami w oczach wspominam wszystkie bajowe chwile razem. nie mam palpitacji, ale serce przyśpiesza, nie mam rumieńców, ale nie chcę patrzeć w Twoim kierunku, kocham kogoś innego, wręcz nad życie, ale chwile spędzone razem już na zawsze zostaną w mojej głowie, to chore.
|
|
|
|