 |
|
Nie ma mowy, nie ma słów, nie ma nas, nie ma emocji.
|
|
 |
|
Gdybym napisała ci, że cię kocham z innego numeru, wiedziałbyś, że to ja?
|
|
 |
|
Nie do konca podoba mi sie ta czastka Ciebie, ktora wywoluje u mnie zazdrość.
|
|
 |
|
nigdy nie pozwól, żeby skończyło się to co jest teraz.
|
|
 |
|
tknij go , a upierdolę Ci łapy
|
|
 |
|
kocham go za całokształt, nie za to, czy tamto
|
|
 |
|
Nie wiem, co mam robić, bo nie powinnam kolejny raz wchodzić mu w życie i prosić o niemożliwe. Chyba najlepiej byłoby zapomnieć, ale ja nie potrafię. Ciągle pamiętam każdą wspólną chwilę, która unosiła mnie do nieba. Chciałam spędzić z nim całe życie. Chciałam być z nim, dla niego. A teraz? Teraz duszę się od łez, a czas ucieka i życie razem z nim. I nie mam już nic, bo wszystko inne już dawno straciło swój sens.
|
|
 |
|
Cześć. Mam nadzieję, że u Ciebie wszystko dobrze. Szkoda, że się nie odzywasz, bo bardzo mi tego brakuje, ale jesteś pewnie zbyt zapracowany. Chciałam Ci tylko powiedzieć, że pomijając jeden najważniejszy fakt iż nie ma już Ciebie w moim życiu, to w sumie wszystko się układa. Tęsknie bardzo, bardzo mocno, wiesz? / napisana
|
|
 |
|
Wiesz, poznałam kiedyś pewnego pana. Wysoki, przystojny, brunet, brązowe oczy. Niesłychanie miły, inteligentny, oczytany i bardzo zabawy. No pomyślałam, ideał mi się trafił! Niezmiernie szybko pozwoliłam sobie go pokochać, bo widziałam w jego oczach coś czego żadne inne oczy nie miały. Kusił, oj kusił mnie swoją osobowością, a ja naiwna uległam, tak bardzo nieodporna na tego typu choroby. Pan ciągle był miły, ale coraz bardziej zagadkowy i skryty, a ja brnęłam głębiej i dalej, bo miałam takie niepodarte przeczucie, że to my stworzymy tą idealną jedność. I powiem Ci coś kochana po cichu, kobieca intuicja jednak czasem zawodzi, bo rzeczony pan wcale nie miał na myśli wielkich miłości, a ja zostałam z dziurą w sercu i tymi znienawidzonymi łzami, które tak długo mnie męczą. Miły pan w końcu odszedł bez słowa, a ja ciągle jeszcze się leczę i wyganiam tą upartą tęsknotę, bo wiesz, muszę Ci się przyznać, że ten pan to jedyny mężczyzna po którym nie potrafię się pozbierać. / napisana
|
|
 |
|
Musisz zrozumieć, że nie mam aż tyle czasu, żeby go marnować, na kogoś kto mnie skrzywdzi. I chyba nie mam nawet tyle siły i tyle wiary w ludzi, żeby powierzać ją komuś, kto nie jest tego wart. Proszę zastanów się, bo chcę wierzyć w Ciebie i chcę spędzać z Tobą mój czas; ale muszę wiedzieć, czy warto. Jestem w stanie poświęcić bardzo dużo, więc musisz mi powiedzieć. Proszę, powiedz mi.
|
|
 |
|
pokazał, że może być fajnie i
spierdolił.
— a.to.chuj
|
|
 |
|
Wygłupialiśmy się, pamiętam. Ty mówiłeś kłamstwa, ja je wrzucałam do serca.
|
|
|
|