 |
|
Park stoi jak stał, czas goni jak gnał,
czas trwonisz jak hajs, hajs trwonisz jak masz.
|
|
 |
|
Nadal mnie o Ciebie pytają...
|
|
 |
|
Od tak wielu miesięcy wszystko jest niemalże identyczne. Wszystko skupia się na przetrwaniu każdego dnia, wykonuję rutynowe czynności, wypełniam swoje obowiązki. Ciągle staram się jakoś funkcjonować, ale miesiące spędzone na tęsknieniu i czekaniu odebrały mi całą siłę do życia jaką nosiłam w sobie. Mówią, że bez miłości można żyć. No tak, niby można, ale ile sensu jest w takim życiu? Czekanie na cud nie jest niczym przyjemnym. To abstrakcyjny cel, który tak często prowadzi donikąd. Mam wrażenie, że marnuję swoje życie, ale nie wiem co powinnam zrobić aby to zmienić. Bez Ciebie to wszystko jest tak bardzo trudne, a nikt nie powiedział mi jak powinnam sobie radzić. Czuję się bezsilna. Proszę, przyjdź do mnie i mnie ulecz. Tylko Ty jesteś w stanie to zrobić. / napisana
|
|
 |
|
Może kiedyś będę potrafiła Ci wybaczyć. Uśmiechnąć się na wspomnienie tych wspólnych chwil, powiedzieć na głos, że nie żałuję, bo mimo tego, że nie wyszło to byłeś cholernie ważna lekcją. Może nadejdzie dzień, gdzie pomyślę, że mogłabym dać Ci moją przyjaźń bez poczucia urazy czy rozpamiętywania dawnych win. Może, ale jeszcze nie teraz. Może, ale narazie nie potrafię wymazać z głowy obrazu jak kłamałeś patrząc prosto w moje oczy i kiedy ja dawałam Ci miłość, w zamiast dostawałam stertę śmieci./esperer
|
|
 |
|
Oto jestem, jeszcze raz.
Rozdarty na kawałki, nie mogę zaprzeczyć, nie mogę udawać,
po prostu myślałem, iż jesteś tą jedyną.
Rozdarty głęboko od środka
ale nie ujrzysz łez, którymi płaczę
za tymi zielonymi oczami...
|
|
 |
|
Mówiłem Ci o wszystkim, otwierałem się i pozwoliłem wejść.
Sprawiałaś, że czułem się szczęśliwy, po raz pierwszy w życiu.
Teraz wszystko to co ze mnie zostało jest udawaniem siebie,
w całości, ale rozdarty od wewnątrz...
|
|
 |
|
wiesz . są osoby o których się nie zapomina przez całe życie . i właśnie ty taką osobą jesteś . jestem pewna, że cię nie zapomnę . tego jak mnie zawsze rozbawiałeś, tego ja mnie raniłeś i tego jak później wszystko wracało do najlepszego porządku . i mimo tego, że to już koniec, to były najpiękniejsze chwile mojego życia .
|
|
 |
|
Jutro jest jak dziś, dziś jest jak wczoraj...
|
|
 |
|
i nawet jak nie pamiętasz dziś
to przyjdzie nam jeszcze gdzieś razem iść
wtedy ja powiem, że koniec stop
nie ma już nas, to nie to
podamy sobie dłonie i co?
pójdziemy w dwie strony, i chuj
|
|
 |
|
przeszłość?
po co do niej wracać? wiesz to
|
|
 |
|
Wspinasz się na szczyt tylko po to by za chwilę spać i z krzykiem zwijać się z bólu bo byłaś tak głupia, że wcześniej nie wpadłaś na to, że i tak Ci się nie uda
|
|
 |
|
Trzeba nauczyć się z tym żyć. Przestać się łudzić, liczyć, że wypali coś czego chyba żadne z nas nie traktowało na tyle poważnie, żebyśmy mogli razem przetrwać jeszcze więcej niż wszystko. Bo w pojedynkę nie ma po co się starać. To tak jakbym chciała wygrać walkę z powietrzem. Co najmniej brzmi to kuriozalnie. Wiesz, że nie pragnę nic poza prawdą i spokojem. Chcę tylko tego. Ułożonego życia, bez ludzi, którym na mnie nie zależy. Nie chcę fałszywych twarzy, sztucznych uczuć i tego syfu, który wokół mnie się teraz rozgrywa. Znajdę duży wór i do niego wrzucę te krzywdy, cały smutek i łzy. Do cholery, pragnę być jedynie szczęśliwa więc jeżeli kłamiesz zabieraj swoje marne dwa słowa i nakarm nimi inną naiwną. Ja dziękuję. Mam dosyć Ciebie. Na wieczność. ~ monr0e
|
|
|
|