 |
|
Buch w płuca, za każdy zjebany związek. Łyk wódki, za wszystkie zmarnowane marzenia. / kredkinabaterie4
|
|
 |
|
- Co pamiętacie z sylwestra? - Wyborową. - Tylko tyle? - Ee.. Browary chyba też były. / [kredkinabaterie4 rozmawia z mamą przyjaciela].
|
|
 |
|
Z uśmiechem na twarzy patrzyła na mężczyznę jej życia, który bezlitośnie krzyczał, że kocha inną. Widziała, jak kolejnymi krokami zbliża się do drzwi wyjściowych. Wzięła nóż z szafki i śmiejąc się wbijała ostrze coraz mocniej, w dolną partię brzucha. - Co ty robisz?! Przestań! - Szybkim ruchem odskoczył w stronę szafy i wyrwał jej z ręki narzędzie. Zamykając oczy patrzyła na spływające po białej koszulce strużki krwi. - Przecież to ją kochasz, więc spierdalaj. Spierdalaj do swojej ukochanej. Zerknęła tylko na jego twarz, aby jeszcze raz ujrzeć te zielone oczy. Widząc łzę spływającą po jego lekko czerwonym poliku musnęła ją dłonią i polizała słony palec. Uśmiechnęła się po raz ostatni, kiedy klęcząc nad jej prawie martwym ciałem przepraszał, nerwowo wykręcając numer alarmowy. Wiedziała, że było już za późno. Zamknęła oczy. / kredkinabaterie4
|
|
 |
|
I nie oczekuję tego, że będziesz mnie kochał. Oczekuję tylko prawdy, pewnego gruntu, stałości w uczuciach i przespanych nocy. / kredkinabaterie4
|
|
 |
|
Jeżeli choćby w jednym calu przeraża Cię prawda. To uwierz, że mój charakter rozjebałby w drobny mak wszystko, na czym teraz Ci zależy. / kredkinabaterie4
|
|
 |
|
Łatwo się zgubić, gdzieś między marzeniami. / O.S.T.R.
|
|
 |
|
Jeśli jutra nie ma, to chcę widzieć matki twarz i widzieć, że jest ze mnie dumna ten ostatni raz. / Pyskaty
|
|
 |
|
Wsiadam do busa, bit w uszach i ruszam. / Fokus
|
|
 |
|
Pierdolisz brednie, syf robisz niepotrzebnie.
|
|
 |
|
Witaj w czasach, w których płacz jest oznaką słabości, a chamstwo bohaterstwem.
|
|
 |
|
Popatrz jak wszystko szybko się zmienia, coś jest, a później tego nie ma. / Pezet
|
|
 |
|
Jebie mnie to, wisi, dynda i powiewa na halnym.
|
|
|
|