 |
|
(...) Potem zabijali tę miłość, jak się tylko dało.
|
|
 |
|
Prawdziwe związki nie rozpadają się tak łatwo. Są jak cenny wazon, który tłucze się, a potem skleja z kawałeczków, znowu tłucze i znowu skleja, tak długo, aż kawałki przestaną do siebie pasować.
|
|
 |
|
Nie ma Cię obok, znowu nie ma Cie ze mną, z kim dzisiaj jesteś?
|
|
 |
|
Znowu Cię nie ma, czasem wstaję nad ranem i czuję twój zapach. Ale Cię nie ma i nie wiem gdzie jesteś, masz zamiar wracać? / Planet ANM.
|
|
 |
|
Idę na balkon, w ręku szlug, telefon w drugiej. I napisałbym do Ciebie, ale jakoś brakuje słów. Zadzwoniłbym do Ciebie, ale wiem że tego nie chcesz. Wybełkotał, że Cię kocham, tu jest źle i serio tęsknie. / Bonson.
|
|
 |
|
Nie wiem czemu ciągle wątpię, chyba chciałbym już zapomnieć, wybacz. Ile to się ciągnie, spływam. Kiedy mamy problem, gdybam. (...) Co, wątpię czy to jest istotne dla Ciebie. I skądże, nie liczy się racja stron. Bo by zmądrzeć, trzeba by to dobrze przegadać i dotrzeć do tego gdzie leży błąd. / Skip.
|
|
 |
|
Ten facet mnie wykończy psychicznie, fizycznie, nerwowo i nie wiem jak jeszcze, ale kocham go, jak nikogo innego nigdy na świecie. / onaa56.
|
|
 |
|
Wciąż nie potrafię zrozumieć tego jak ludzie mogą mieć w sobie tyle fałszu. / onaa56.
|
|
 |
|
Patrzę na siebie z obrzydzeniem. Moje oczy tego nie kryją. Próbuje się do siebie uśmiechnąć, ale wychodzi mi z tego raczej jedna, wielka, krzywa niewiadoma. Próbuje się pocieszyć, że to tylko chwilowa słabość, która napada na mnie coraz częściej. Ale to już nie to samo. Pytam siebie, co się dzieje? Ale przecież odpowiedzi trzeba szukać we wnętrzu siebie. A ja tego wnętrza nie mam. Już nie. Powstało. Przepadło. Zakryło się pod stertami brudnych spraw.
|
|
 |
|
Człowiek całymi latami zamartwia się z jakiegoś powodu, zamiast powiedzieć sobie po prostu: "no i co z tego?"
|
|
 |
|
Trochę głupio byłoby zmarnować sobie życie, biorąc pod uwagę: "co powiedzą o tym ludzie."
|
|
 |
|
Chcemy znaleźć kogoś, kto w nas wierzy. Kto będzie stał po naszej stronie i sprawi, że będziemy się czuli mniej samotni.
|
|
|
|