 |
|
lato . codzienne spacery z tymbarkami w dłoniach, mega oszorowane nogi od butów, dyskoteki, melanże, kolejne zauroczenia. a teraz? komputer, deszcz, goraca herbata, gg i smsy.
|
|
 |
|
jeśli chcesz być ze mną dla fajnych cycek i okrągego tyłko to wypierdalaj. Nie potrzebuje małpy gapiącej się ciągle na moje ciało. Chce kogoś kto nauczy mnie kochać, z kim bedę mogla śmiac sie i plakać jednoczesnie, kto będzie dla mnie opoką i oparciem. Na innych mężczyzn się nie pisze.
|
|
 |
|
znów wrócila nad ranem, w powietrzu unosiła się woń papierosów i taniego wina. znów miała rozmazany makijaż. znów nie trafiła na faceta jej marzeń. /
|
|
 |
|
dobra, przyznaję. Nie umiem spędzić dnia bez komórki, wody, rodziny czy internetu. No i bez ciebie tez nie .
|
|
 |
|
jestem mała, wredną osobą, ktora wkurwia się z byle powodu, do ktorej jest trudno cos wytłumaczyć, która ma większość ludzi w dupie i mało kogo lubi. Ale kiedy kocha - wtedy jest w stanie zmienic cały świat na lepszy. /
|
|
 |
|
Ja tylko gram. Gram dziewczynę o stalowych nerwach,, dla której nic się nie liczy, która poradziłaby sobie sama w tym okrutnym świecie. Tak naprawdę jestem zdruzgotaną psychicznie nastolatką, którą przytłaczają realia .
|
|
 |
|
Twarda laska, mająca na wszystko i wszystkich wyjebane, mająca swoje zdanie w każdej sprawie, nie licząca się z nikim innym - Ona. Cichy, spokojny, zawsze poukladany facet, mający 1000 spraw na głowie, dbający o każdego - On. Nie, ta miłość nie może się udać.
|
|
 |
|
To już nawet nie chodzi o Mnie, o moje wredne, chamskie i aroganckie zachowanie. chodzi o nas, o tą więź, która miała nas łączyć, o to co jest między nami - a raczej co było..
|
|
 |
|
odsuń się - warknęła z pełną nienawiścią w głosie . - Nie Skarbie, nie odsunę się - odrzekł z aroganckim uśmieszkiem . - Zejdź mi z drogi, nie chce Cię znać, nie chcę na Ciebie patrzeć, czuć Twojego zapachu, nie chce byś mnie dotykał, byś gladził moje włosy, byś przytulal - krzyczała z łzami w oczach . - Chcesz. Dobrze o tym wiem. - odpowiedział. - chcę psychicznie, fizycznie nie - wybiegła z krzykiem. a jej ciało zaczęlo przeszywać chłod, osunęła się na ziemie i zapomniała o nim, o nich, o wszystkim
|
|
 |
|
był gorący, letni poranek. wyszła pobiegac po parku, totalnie nie ogarnięta biegła alejkami, kiedy wpadła na mężczyznę, nie patrząc na niego zaczeła przepraszac, kiedy chciala znow zacząc biec, poczuła silny uścisk jej nadgarstka, kiedy odwróciła się zobaczyła jego. Jej ideał z poprzednich lat, zmienił się. Wydoroślał, zmeżniał, nabrał masy i mięśni, jednak twarz miał taką samą. Jego uśmiech, oczy, usta, nos, policzki wprowadziły ją w stan oniemienia. Spotykali się kilka razy, po czym wyjechał. a Jej zostawił nieprzespane noce, łzy i tony chusteczek.
|
|
 |
|
kocham nasze rozmowy na kazdy temat, buziaczki wysylane przez komunikator bądź smsy, dlugie oczekiwanie na slodkie 'dobranoc' grubo po północy. i wręcz uwielbiam to, jak masz mnie w dupie na następny dzień.
|
|
 |
|
ogarniam wszystko powoli, sniadanie, ciuchy, lekki makijaz, chujową pogodę, kłotnie, ale braku miłości ogarnąć nie potrafie.
|
|
|
|