 |
|
To nie to, że z czasem przestaję boleć, po prostu z czasem obojętniejesz. Nie pamiętam, który to raz ktoś ode mnie odszedł, że nie uroniłam ani jednej łzy, choć serce łamało się po raz tysięczny. Patrzyłam jak znowu tracę ważną osobę i nic, nie próbowałam jej nawet zatrzymać, po prostu stałam i wiedziałam, że nie mogę już płakać, robiłam to przecież tyle razy. Po pewnym czasie nie chcesz już nawet wiedzieć czemu się skończyło, co było powodem zmiany decyzji, to przecież bez znaczenia. Przyjmujesz fakt, że wszyscy odchodzą, tak jest, Ty taka jesteś. Nikt nie zostaję na dłużej./esperer
|
|
 |
|
Wciąż stoję w miejscu. Patrzę w tył. Nie powinno tak być kurwa. Chyba czas się ogarnąć i zrobić krok do przodu. / twoj.na.zawsze
|
|
 |
|
kiedykolwiek, gdziekolwiek, jakkolwiek. obiecaj. ♥
|
|
 |
|
Skarbie, jestem od ciebie uzależniona.
Chcę, żebyś mi się oddał < 3
|
|
 |
|
bardzo chcę, abyś wiedział, że myślę o Tobie. Praktycznie nieustannie.
|
|
 |
|
"A to co sobie mówiliśmy, brzmiało tak prawdziwie…"
|
|
 |
|
Właśnie uświadomiłam sobie, że z każdym kolejnym dniem nienawidzę siebie i swojego życia coraz bardziej.
|
|
 |
|
Cześc, to tylko ja, kiedyś znaczyłam dla Ciebie wszystko,
ale nie przejmuj się, omiń mnie wzrokiem i idź dalej.
|
|
 |
|
boję się, że ostatecznie albo zostanę sama albo znienawidzę siebie do końca. będę żyła na pustkowiu, z dala od ludzi, sama ze swoimi lękami, myślami, nieuzasadnionym strachem. sam na sam z paranoją, ze swoim wariactwem. smutna i przerażona. bez reszty żałosna. ~ otrzepsiezkurzu
|
|
 |
|
a przyjaciele? po prostu ich teraz nie ma ~ i.need.you. / Albo po prostu nie mam ich już wcale.
|
|
 |
|
Myślę, że to mnie nie ominie. I tak się kiedyś w końcu zabiję.
|
|
|
|