 |
|
'Mówią: „wszystko zależy od ciebie” ja nie wiem, może tak
ale jeśli nie, na chuj mieć nadzieję?'
|
|
 |
|
'Nie jest dobrze, nocą padam na wyro bez siły,
mimo tego to jedyny moment dnia, gdy bywam szczęśliwy.'
|
|
 |
|
"Kto wymyślił naszą miłość?
Kto ją w środku nocy wyśnił?
Czy to wszystko się zdarzyło?
Czy tak było rzeczywiście?'
|
|
 |
|
Jest na każde Jego zawołanie. Jest przy Nim gdy tylko jej potrzebuje. Robi dla Niego wszystko by tylko był szczęśliwy, by choć przez chwile mogła ujrzeć Jego piękny uśmiech. Stara się jak tylko może, chce dla Niego jak najlepiej nie zauważając przy tym swojej osoby, jakby kompletnie jej nie było. Liczy się On, ona żyje Nim, pomijając przy tym własne życie. Ale przecież jest szczęśliwa, więc w czym problem? Może jest szczęśliwa dlatego że On po prostu jest i nic więcej. Myślę, że zatraciła się w uczuciu jakim Go darzy, zbyt wielkim, ogromnym uczuciu.. | ejjzluzujsie
|
|
 |
|
Życie nie jest łatwe , ale czy ktoś powiedział Ci , że takie będzie .?
|
|
 |
|
"Znam to, jestem oszustem to jasne
I nawet to, że chcę poznać prawdę jest kłamstwem
Znasz mnie, tak łatwiej ale los słów nie cofa
Ostatni raz okłamię, gdy powiem, że już nie kocham jej"
|
|
 |
|
Co boli .? Hymm . . . Może to , że ludzie , którzy niegdyś wydawali mi się bliscy nagle odeszli . Niektórzy nawet bez słowa . I nie przejmują się tym jak radzę sobie w życiu , nie obchodzi ich to , co u mnie słychać . Przechodzą koło mnie bez słowa , bez spojrzenia , bez gestu . Tak jakbyśmy się nigdy nie znali , nie wspominając już o wspólnych wspomnieniach .
|
|
 |
|
Czołem ludzie , po długiej przerwie postanawiam tu wrócić .;D mam nadzieję , że już się tak servery nie jebią jak kiedyś .;**
|
|
 |
|
Jeśli miłość jest człowiekiem, chodzi mi o Ciebie.
|
|
 |
|
Chciałabym żebyśmy nigdy nie musieli żegnać się tak na zawsze./esperer
|
|
 |
|
Nadal ciężko mi powiedzieć "tak, to jest mój chłopak". Mam wrażenie, że to perfidne kłamstwo mówić o tej rzekomej miłości, o uczuciu, które nas niby łączy. O tym wszystkim co robi każdy zakochany, spacerki, kolacje i inne bajery. Ciężko mi trzymać go za rękę, przedstawiać znajomym i nie mieć w sercu poczucia tej cholernej zdrady. Jak mogę mówić, że jest ktoś nowy, skoro ten "stary" nadal jest najważniejszy?/esperer
|
|
|
|