 |
|
Dzieciak któremu oddałabym resztę mojej czekolady, stał mi się cholernie obcy.
|
|
 |
|
To nie była historia ze średniowiecza typu Tristan i Izolda, ani też miłość typu Bella i Edward. To była miłość typu, `ona kocha, on ma to w dupie`
|
|
 |
|
Byle do przodu, mam powód by napisać,że cała ta wasza krytyka, po prostu mi zwisa.
|
|
 |
|
I nie mów co mam mówić - i tak cię nie posłucham. To słownik w którym nie występuje słowo "słuchaj".
|
|
 |
|
Pamiętacie , kiedy byliście małymi dziećmi i wierzyliście w bajki, marzyliście o tym, jakie będzie wasze życie? Biała sukienka, książę z bajki, który zaniesie was do zamku na wzgórzu. Leżeliście w nocy w łóżku , zamykaliście oczy i całkowicie, niezaprzeczalnie w to wierzyliście . Święty Mikołaj , Zębowa Wróżka, książę z bajki - byli na wyciągnięcie ręki. Ostatecznie dorastacie. Pewnego dnia otwieracie oczy, a bajki znikają. Większość ludzi zamienia je na rzeczy i ludzi, którym mogą ufać, ale rzecz w tym, że trudno całkowicie zrezygnować z bajek, bo prawie każdy nadal chowa w sobie iskierkę nadziei, że któregoś dnia otworzy oczy i to wszystko stanie się prawdą.
|
|
 |
|
Nie obchodzi mnie , że cierpienie uszlachetnia , a na błędach się uczymy . Niektóre dni chciałabym po prostu wymazać z mojej pamięci lub nigdy nie przeżyć !
|
|
 |
|
Będę gonić wiatr , dopóki go nie złapię . Będę pić zimne kakao , dopóki nie poparzę ust . Będę o ciebie walczyć , dopóki mnie nie pokochasz .
|
|
 |
|
Po co ludzie są przy nas i po co my jesteśmy przy nich.Kto z kim trzyma i kogo możesz mieć przy sobie.Proste finał, jakie to uczucie gdy zawodzi człowiek...
|
|
 |
|
Łżesz bo się boisz, kłamiesz by mieć spokój, pleciesz 3 po 3, fałsz na każdym kroku.
|
|
 |
|
dlaczego potrafię w swojej głowie układać całe monologi wszystkich swoich uczuć i emocji , o których chciałabym ci powiedzieć , dlaczego w myślach jestem taka odważna , filuterna i z klasą . dlaczego w życiu realnym nie potrafię wydusić z siebie złamanego słowa .
|
|
 |
|
jestem wredna, mam nawroty bezczelności co 3 sekundy i nie lubię się dzielić. wystarczający powód, żebyś dał sobie spokój ?
|
|
 |
|
nie boję się ciemności, zboczeńców, pijawek, klaunów, sierot, dżdżownic, schizofreników, matematyki, wojny, melomanów, duchów, strychu, kościoła, podróbek pikowanych torebek Chanel, klęsk żywiołowych, szpilek, opuszczonych dzielnic, lesbijek, suszy, terrorystów, biedy, śmierci, nawet życia i masowej zagłady.. boję się, że kiedyś zobaczę cię z inną dziewczyną, martwię się o to, że będziecie parą. to największy kataklizm, jaki mógłby mnie spotkać. pękłoby mi serce, i choć nie boję się kardiologów, pozwoliłabym mu obumrzeć do końca.
|
|
|
|