głupie teksty, śmieszne teksty, opisy gadu-gadutwój portal społecznościowy

Teksty znajomych użytkownika itakniebedetwoja

   Uporządkowałem świat mam nadzieje  że po raz ostatni   wepchnąłem go między uszy owijając w kaszmir   dziś czuję jak rozpada się na pierwiastki  uderzając w wewnętrzną powierzchnie twarzoczaszki.  Znowu przeklnę kręgosłup nim zasnę  bo zamiast siedzieć prosto pochylam się nad miastem   kumple wiedzą  że garbie się od zawsze   bo nosze na barkach za duży bagaż doświadczeń  czekam aż ktoś to przerwie   ściskam garść lekarstw   choć nie przełknąłem jeszcze poprzedniej  ból uwił gniazdo między 5 a 6 kręgiem  i z każdym dniem wwierca się coraz głębiej   ja sięgam wgłąb szuflady po ołówek  aby spisać joint pod którąś ze starych próbek   nagle opieram dłoń o podbródek  przychodzi on  i już wiem  że dziś nie napisze nic.   Małpa

fest dodano: 22 listopada 2011

" Uporządkowałem świat mam nadzieje, że po raz ostatni, wepchnąłem go między uszy owijając w kaszmir, dziś czuję jak rozpada się na pierwiastki uderzając w wewnętrzną powierzchnie twarzoczaszki. Znowu przeklnę kręgosłup nim zasnę bo zamiast siedzieć prosto pochylam się nad miastem, kumple wiedzą, że garbie się od zawsze, bo nosze na barkach za duży bagaż doświadczeń czekam aż ktoś to przerwie, ściskam garść lekarstw, choć nie przełknąłem jeszcze poprzedniej ból uwił gniazdo między 5 a 6 kręgiem i z każdym dniem wwierca się coraz głębiej, ja sięgam wgłąb szuflady po ołówek aby spisać joint pod którąś ze starych próbek, nagle opieram dłoń o podbródek, przychodzi on i już wiem, że dziś nie napisze nic. "Małpa

Szkoda że nie ma już Mariki hm powodzenia. teksty fest dodał komentarz: Szkoda,że nie ma już Mariki hm powodzenia. do wpisu 22 listopada 2011
Zakochałam się w tym http:  www.youtube.com watch?v=UdJr2Occ0fA

fest dodano: 22 listopada 2011

Swietne. teksty fest dodał komentarz: Swietne. do wpisu 22 listopada 2011
początki Jego przeszłości malowały się na starych  wyblakłych na rogach  zdjęciach na których biegał w spodniach z małą dziurką na kolanie i podkoszulce wymalowanej farbą. stopniowo zagłębiałam się w późniejsze czasy wsłuchując się w szeptane Jego głębokim tonem opowieści o tym  jak nie chciał rozstawać się z mamą w pierwszy dzień szkoły  jak z entuzjazmem odrabiał prace domowe  jak uwielbiał rozmawiać z panią kucharką  tuż po zjedzeniu obiadu na długiej przerwie  w końcu  jak wszystko się zmieniło. mówił o pierwszych konfliktach  wrogach na okolicy  uzależnieniach  stratach przyjaciół w borutach. wspominał tak specyficznie poruszając brwią  tym samym zwracając uwagę na bliznę tuż nad. kryjąc kilka łez  które wzbierały Mu pod powiekami przytulał mnie do siebie z krótkim szeptem  że wyłącznie miłość Go ratuje  że ja Go tu trzymam.

definicjamiloscii dodano: 22 listopada 2011

początki Jego przeszłości malowały się na starych, wyblakłych na rogach, zdjęciach na których biegał w spodniach z małą dziurką na kolanie i podkoszulce wymalowanej farbą. stopniowo zagłębiałam się w późniejsze czasy wsłuchując się w szeptane Jego głębokim tonem opowieści o tym, jak nie chciał rozstawać się z mamą w pierwszy dzień szkoły, jak z entuzjazmem odrabiał prace domowe, jak uwielbiał rozmawiać z panią kucharką, tuż po zjedzeniu obiadu na długiej przerwie, w końcu, jak wszystko się zmieniło. mówił o pierwszych konfliktach, wrogach na okolicy, uzależnieniach, stratach przyjaciół w borutach. wspominał tak specyficznie poruszając brwią, tym samym zwracając uwagę na bliznę tuż nad. kryjąc kilka łez, które wzbierały Mu pod powiekami przytulał mnie do siebie z krótkim szeptem, że wyłącznie miłość Go ratuje, że ja Go tu trzymam.

w Jego uśmiechu było coś niesamowitego. w spojrzeniu jakaś prośba  która mówiła do mnie tymi iskierkami w źrenicach. 'chcę miłości'   szeptały ku mnie cicho  a ja uciekając wzrokiem w bok  zamykałam serce  wciąż pokryte gipsem po ostatnim złamaniu.

definicjamiloscii dodano: 21 listopada 2011

w Jego uśmiechu było coś niesamowitego. w spojrzeniu jakaś prośba, która mówiła do mnie tymi iskierkami w źrenicach. 'chcę miłości' - szeptały ku mnie cicho, a ja uciekając wzrokiem w bok, zamykałam serce, wciąż pokryte gipsem po ostatnim złamaniu.

pakowałam do koszyka paczkę żelek  kiedy usłyszałam za sobą Jego głos.   wciąż uzależniona.   szepnął lekko do mojego ucha. nie drgnęłam.   wyobraź sobie jak cudnie by było  gdyby tak na tych pułkach poukładać miłość.   rzucił muskając wargą moją szyję  a serce skowyczało coraz głośniej  coraz bardziej tęskniło za przeszłością i jęczało w żalu o to  że dałam Mu odejść.   każdy by je kupował  każdy by się uzależniał  każdy chciałby więcej  ale tylko niektórzy zdobyliby się na pielęgnowanie tej miłości.   wyswobodziłam się z Jego ramion i ruszyłam z wolna do kasy. zaczęłam wyjmować produkty na taśmę  kiedy pociągnął mnie za rękę. moje 'zostaw' pomieszane z Jego 'nie' oraz nawoływanie ekspedientki z pytaniem o jakąś kartę. w końcu mój podniesiony ku Niemu wzrok i największy błąd  jaki popełniłam. w Jego oczach migotała tęsknota.

definicjamiloscii dodano: 21 listopada 2011

pakowałam do koszyka paczkę żelek, kiedy usłyszałam za sobą Jego głos. - wciąż uzależniona. - szepnął lekko do mojego ucha. nie drgnęłam. - wyobraź sobie jak cudnie by było, gdyby tak na tych pułkach poukładać miłość. - rzucił muskając wargą moją szyję, a serce skowyczało coraz głośniej, coraz bardziej tęskniło za przeszłością i jęczało w żalu o to, że dałam Mu odejść. - każdy by je kupował, każdy by się uzależniał, każdy chciałby więcej, ale tylko niektórzy zdobyliby się na pielęgnowanie tej miłości. - wyswobodziłam się z Jego ramion i ruszyłam z wolna do kasy. zaczęłam wyjmować produkty na taśmę, kiedy pociągnął mnie za rękę. moje 'zostaw' pomieszane z Jego 'nie' oraz nawoływanie ekspedientki z pytaniem o jakąś kartę. w końcu mój podniesiony ku Niemu wzrok i największy błąd, jaki popełniłam. w Jego oczach migotała tęsknota.

Mam obsesję na Twoim punkcie jak na razie.    Czuje cholerną potrzebę zobaczenia Cię.    Nie ważne że nic z tego nie wyjdzie.    Jesteś mi po prostu potrzebny    Tylko po to bym normalnie funkcjonowała.    Głupi powód prawda?    dobranoc fest

fest dodano: 20 listopada 2011

Mam obsesję na Twoim punkcie jak na razie. Czuje cholerną potrzebę zobaczenia Cię. Nie ważne,że nic z tego nie wyjdzie. Jesteś mi po prostu potrzebny Tylko po to bym normalnie funkcjonowała. Głupi powód prawda? dobranoc/fest

Idę się przejść chuj z tym że samej.Chuj z tym że nikt nie ma czasu i tak samo chuj z tym że każdy ma lepsze zajęcia niż odzywanie się do mnie.Chuj ze wszystkim. fest

fest dodano: 19 listopada 2011

Idę się przejść chuj z tym,że samej.Chuj z tym,że nikt nie ma czasu i tak samo chuj z tym,że każdy ma lepsze zajęcia niż odzywanie się do mnie.Chuj ze wszystkim./fest

Nie ma to jak napisać sarkastycznie baw się dobrze i dostać odpowiedź  dzięki z kilkunastoma emotikonami.Jebać to. fest

fest dodano: 19 listopada 2011

Nie ma to jak napisać sarkastycznie-baw się dobrze i dostać odpowiedź -dzięki z kilkunastoma emotikonami.Jebać to./fest

Przegrałam przegrałam to jebane życie.Dziękuję mam już dość tej jebanej zabawy. fest

fest dodano: 19 listopada 2011

Przegrałam,przegrałam to jebane życie.Dziękuję mam już dość tej jebanej zabawy./fest

To  że przepraszam nie znaczy ze nie mam racji tylko świadczy o tym  że cenie Ciebie bardziej niż swoją dumę.

fest dodano: 19 listopada 2011

To, że przepraszam nie znaczy ze nie mam racji tylko świadczy o tym, że cenie Ciebie bardziej niż swoją dumę.

Moblo.pl
Użytkownicy
Reklama
Archiwum
Kontakt
Regulamin
Polityka Prywatności
Grupa Pino
Reklama
O Grupie Pino
Kontakt
Polecane strony
Transmisja Live
Darmowe galerie i hosting zdjęć