 |
|
Wiesz, że jestem szaloną suką.
Robię co chcę, kiedy tak czuję.
Wszystko co chcę zrobić to stracić kontrolę.
|
|
 |
|
Żyjemy w erze przeterminowanej cnoty i globalnej depresji nastolatków.
|
|
 |
|
Siedzisz w pustym pokoju, trzymasz w ręce pusty kubek, patrzysz na puste ściany, a w pustej głowie tysiące myśli rozrywają cię od środka. Czujesz, że powoli ta pustka wyżera wszystko. Nie pozostawia niczego, przechodzi przez twoje życie jak tornado, a ty jedyne co możesz zrobić,to czekać. Bo przecież nie masz siły, jesteś tak słaby, że przewróciłby cię byle wietrzyk. A teraz twoim rywalem jest huragan pustki,który jest bezlitosny. Siedzisz ciągle w tym samym pokoju,trzymasz w ręce ten sam kubek, patrzysz na te same ściany i w tej samej,co zawsze, głowie nie czujesz już niczego. Nie ma myśli, nie ma huraganu,nie ma ciebie. I tylko możesz się domyślać, że w tej chwili musiało ci być bardzo smutno i bardzo źle, bo przecież obiecałeś ludziom, że niczego sobie nie zrobisz. Ale przecież ciebie tutaj już nie ma.
|
|
 |
|
Nie żałuje niczego w moim życiu. Wychodzę z założenia że wszystko to o przeżyłam, wszystkie błędy które zdarzyło mi się popełnić, wszystkie dobre i złe doświadczenia mają swój sens. Składają się na to kim dzisiaj jestem.
|
|
 |
|
Kiedy nasze drogi się skrzyżują pożałujesz, że mnie poznałeś. | niby_inny
|
|
 |
|
Szczerze, to rzadko jest chujowo tak jak dziś. Rzadko jestem doprowadzona do stanu, że wyjmuje z szafki butelkę wódki i zaczynam ją pić z gwinta i odpalam wkurwiona szluga przed kompem. Takie sytuacje, nie zdarzają się zbyt czesto. Zazwyczaj te sytuacje wywołuje On, albo Ona.
|
|
 |
|
Zamiast schudnąć, tyję. Zamiast zapomnieć, wspominam. Zamiast wziąć się w garść, rozklejam się jeszcze bardziej. Zamiast odejść, wracam. Zamiast kochać, nienawidzę. Zamiast nienawidzić, kocham. Zamiast śmiać się, płaczę. Zamiast żyć, umieram
|
|
 |
|
Nie jestem nikim ważnym dla was, dla nikogo. Domyślam się, że jest wielu bardziej wartościowych ludzi. Sama znam takie osoby. Ale bardzo mnie boli to, że nie mogę być najlepsza, bo bardzo chciałabym taka być. Choć dla jednej osoby, choć dla siebie. Ranię, cholernie ranię. Przychodzę, jestem, zabawiam, denerwuję, rozbawiam, nudzę się, odchodzę, znikam. Nie umiem nad sobą zapanować, nie umiem nie myśleć o innych. Ale to jest takie trudne. Obok mnie jest tylu ludzi, którzy wymagają ode mnie tak dużo. Mam być przy każdym. Mam się dwoić i troić, ale mam być. Bo tego się ode mnie wymaga. Ale z czasem wszyscy o mnie zapominają, mam tak strasznie pusto w głowie. Nie wiem już co robię, nie wiem co piszę, nie wiem niczego.Gubię się, przepraszam, ale się gubię. Przepraszam, jeśli nagle zniknę
|
|
 |
|
Patrzyłem tylko jak odchodzi, jej cień łączył się z cieniami, które robiły osiedlowe bloki. Znikła po kilku sekundach z pola mojego widzenia, w uszach odbija mi się nadal jej delikatny, aksamitny głos, którym budziła mnie każdego ranka, przy którym zasypiałem każdej nocy, mogłem go nasłuchiwać godzinami, kiedy opowiadała mi o nowej sukience, czy parze butów, nie przeszkadzało mi to, w ogóle. Nawet trochę. Nawet przez chwilę nie pomyślałem, by jej przerwać, lubiłem kiedy mówiła do mnie. Jej głos uspokajał moje myśli, leczył. Kiedy wykrzyczała mi, jakim jestem skurwielem, że dla mnie piłka i barwy klubowe są ważniejsze, nie zaprzeczałem jej. Słuchałem jej pokornie, pozwoliłem odejść. Zawsze powtarzałem, że taka jest prawda, że klub jest najważniejszy, Ona zajmuje drugie miejsce - a tak naprawdę, zawsze było inaczej. Nie potrafiłem jej zatrzymać, bo zawsze zależało mi na jej szczęściu, a wiem, że ze mną nie była by. Nie jestem ideałem, ale łudziłem się, że dla niej nim byłem. | niby_inny
|
|
 |
|
ały świat bał się, więc ja pozbyłam się strachu.
Jedyna rzecz jaką powinnam pić, to lodowate, zimne piwo.
Tak fajnie jest leżeć i starać się, starać się,
Ale staramy się za bardzo, to strata mojego czasu.
Nie zwracaj uwagi na krytyków, bo oni są wszędzie.
Nie lubią moich jeansów, nie pojmują mojej fryzury.
|
|
 |
|
Nie chcę być dla Ciebie jedyną dziewczyną na świecie, chcę żebyś wiedział, że istnieją mądrzejsze, piękniejsze i bardziej zabawne, ale chcę byś mimo to wolał mnie.
|
|
 |
|
Kolejny raz proszę cię o ostatnią szansę
|
|
|
|