 |
|
- Zakochałem się - mówię, przekrzywiając głowę w jej kierunku; jestem bezradny, jestem jak organiczna definicja angielskiego słówka „pathetic", jestem jak podstarzały Donnie Darko, jestem potencjalnym samobójcą z miłości przez utopienie, jestem jak otwarta czakra, cieknący kran i krwawiący nos
|
|
 |
|
Zrastamy się na nowo, ja i Peeta, choć momentami on chwyta się oparcia krzesła i czeka, aż ustąpią przebłyski wspomnień, a ja niekiedy budzę się z wrzaskiem, bo śnią mi się koszmary ze zmiechami i zaginionymi dziećmi. Ale jego ręce są w pobliżu, gotowe mnie ukoić. W końcu uspokajają mnie także jego usta. Nocą, gdy znowu czuję głód, taki sam jak ten na plaży, wiem, że i tak by do tego doszło. To, czego potrzebuję do przeżycia, to nie ogień Gale’a, podsycony wściekłością i nienawiścią. Mam w sobie wystarczająco dużo żaru. Potrzeba mi wiosennego mniszka, jaskrawożółtego kwiatu, który symbolizuje odrodzenie i nie oznacza zniszczenia. Oczekuję zapowiedzi, że życie będzie toczyć się dalej, bez względu na to, jak poważne ponieśliśmy straty. Chcę wiedzieć, że znowu może być dobrze, a tylko Peeta może mi to ofiarować.
Więc kiedy szepcze:
- Kochasz mnie. Prawda czy fałsz?
Odpowiadam:
- Prawda.
|
|
 |
|
W żadnych innych ramionach nie poczuję takiego bezpieczeństwa.
|
|
 |
|
Właśnie teraz wracam do chwili, w której moje serce zaczynało bić. Do momentu, który pozwolił mi zrozumieć jak ważny jesteś w moim życiu. Już wiem, że dokładnie tu jest moje miejsce. Między wschodem i zachodem rozpiętości twoich ramion. Północą przeszywających mnie miłością oczu i południem ogrzewających mnie w nocy stóp.
|
|
 |
|
Lubię siedzieć po nocy. Z Tobą. Czuć gdzieś w środku serca bezgraniczne ciepło płynące z Twoich słów i uśmiechać się. Ciągle się uśmiechać, jakby ten uśmiech miał być znakiem szczęścia, które jesteś w stanie mi dać. Nie jestem pewna, czy kilka słów może zmieścić to wszystko, co chcę Ci powiedzieć. To wygląda tak, że nie kocham Cię tylko sercem, wiesz? To coś dużo więcej. W całym sercu mam za mało miejsca. Ono razem z krwią roznosi ta miłość po całym moim organizmie.
|
|
 |
|
Nie poddawaj się. Nigdy. Niezależnie ile Cię to kosztuje i jak bardzo odbija się na Twojej psychice. Nie przestawaj walczyć. O wiele blizej masz do wygranej. Próbuj. Trzy razy, siedem, a nawet dziesięć. Uda się. W końcu poczujesz satysfakcję, staniesz na podium i zrozumiesz, że podczas walki odpuszczają tylko słabi. Bo wstydem nie jest próbować, ale w ogóle nie spróbować.
|
|
 |
|
~To smutne tacy ludzie jak Ty,
nie maja pojęcia skąd pochodzą sny..
|
|
 |
|
~Więc proszę Cię kolego, pomyśl czym jest Twój skarb,
zanim mnie osądzisz zastanów się, ile sam jesteś wart? ..
|
|
 |
|
Każda miłość zaczyna się od obecności i do obecności się sprowadza.
|
|
 |
|
Wszystko czego potrzebuję to obecność, zdrowie, miłość oraz poczucie bezpieczeństwa, że ten którego kocham nie zniknie nagle niezapowiedzianie, bez słowa. Wyobrażasz sobie jak wspaniałe muszą być noce, kiedy zasypiasz ze świadomością, że już nic złego nie może się stać, że miłość Twojego życia jest obok ciebie, tuli cię do snu.
|
|
 |
|
"Choć broniłam bardzo się,
/To wiem, porywa mnie ten prąd,
/Już nie ucieknę stąd.
/I wiem, że chcę więcej niż można mieć, /Chcę zanurzyć się w tę toń i poczuć wreszcie to,
/Że ja i ty to znaczy więcej niż pozorów gra.
/Chcę poczuć się jak we śnie." ..
|
|
 |
|
"Tyle uczuć niewyznanych i bezgłośnych słów
/Tyle lęków nienazwanych, niewyśnionych snów" ..
|
|
|
|