 |
|
Nie daję sobie już rady. Dlatego nie lubię wolnych nudnych dni. Bo siedzę i ciągle myśle o Tobie, o sensie życia. Zagłębiam się w to i tracę humor, ochotę na życie... wszystko. Nie mam wtedy nic. Nic nie jest mi w stanie poprawic humoru oprócz ciebie.
|
|
 |
|
NIENAWIDZĘ CIĘ. NIENAWIDZĘ CIĘ ZA TĄ CHOLERNĄ NADZIEJĘ, KTÓRĄ MI ZROBIŁEŚ, A PÓŹNIEJ OLAŁEŚ.
|
|
 |
|
chciałabym, żeby był teraz gdzieś obok, przy mnie i tylko dla mnie, żebym mogła wtulić się w jego klatkę piersiową, a on bez zbędnych słów i uprzedzeń, zatracałby się w każdej z sekund spędzonych tuż obok mnie, mając do własnej dyspozycji nawet najmniejszy milimetr ciała. niezważając na czas, nie myśląc o jutrze i o tym co będzie za chwilę, sekundy stałyby się jakby wiecznością, tą najcudowniejszą, dzięki której sensem wszystkiego staje się jedynie istnienie, życie, w prawdzie może to niecodzienne lecz bez względu na to jak jest, wciąż wspólne. / endoftime..
|
|
 |
|
Nie daję rady bez ciebie.
|
|
 |
|
twoje usta idealnie pasują do mojego penisa. | kamil_wita
|
|
 |
|
łatwo powiedzieć 'koniec'. trudniej przestać kochać.
|
|
 |
|
Było popołudnie. Pogoda nie dopisywała. Siedziałam w pokoju patrząc przez okno na padający deszcz. Uwielbiałam jak padał. Otwierałam okno i słuchałam jak krople uderzają o parapet i okno. To działało uspokajająco. Wtedy nie myślałam o problemach. Całkowite oderwanie od rzeczywistości. Tylko marzenia. Siedziałeś mi w myśli tylko Ty. Jak zawsze zastanawiałam się "co by było gdyby". Nagle usłyszałam dźwięk dochodzącego sms-a. Popatrzyłam i jeszcze raz popatrzyłam. Nie mogłam uwierzyć, bo był od Ciebie. Tak, po dwóch miesiącach ciszy. Serce zaczęło mi walić szybciej. Otworzyłam go i przeczytałam: "Nadal kocham, wiesz? Spotkajmy się w parku za pół godziny" Zamurowało mnie! Ręce zaczęły mi się trzęsc a buzia sama mi się cieszyła. Nie wiedząc co robić, odpisałam: " Dobra." Poszłam się naszykować i wyszłam. On już tam czekał. Podszedł do mnie i mnie pocałował Po chwili powiedział: " Przepraszam za wszystko, byłem głupi.Daj mi szansę, proszę". Odpowiedziałam: "Kocham Cię" i znów mnie pocałował.
|
|
 |
|
Pamiętam nasz koniec, jak nie było już żadnego ratunku.
|
|
 |
|
to uczucie, kiedy kilka liter tworzących jego imię, może wywołać na mordce uśmiech, w jednej chwili przywracając całkowity sens istnienia szczęścia. / endoftime.
|
|
|
|