 |
|
Nie lubię dnia. Zdecydowanie wole wieczory.
|
|
 |
|
Zobaczyłam to i momentalnie stanęły mi łzy w oczach. Po raz setny. Przecież to nic takiego, a tak silnie na mnie działa. Ale wracają wspomnienia, a to że był z Tobą , a ona teraz to przypomina przyprawia o łzy. Te wszystkie chwile z Tobą spędzone, niezapomniane zresztą. Nie lubie ich wspominać tylko pod jednym względem - że już nie wrócą...
|
|
 |
|
I już nie mam do nikogo pretensji. Wyszło jak zawsze - żadna nowość. Kolejna porażka. Ale z drugiej strony jest jeszcze jedno wyjście. To jedyne , raz na zawsze. Przecież jak ktoś cię znów zrani cierpisz. To po chuja cierpieć tak w kółko i w kółko? To bez najmniejszego sensu. Czuje się jak psychopata :x
|
|
 |
|
Bo jak długo można tęsknić za człowiekiem, o którym wiesz, że już nigdy do ciebie nie wróci?
|
|
 |
|
Nie radzę sobie, wiesz? Może z boku wydaje się, że jestem szczęsliwa ale to działa jak maska. Maska którą zakladam przy ludziach. Wtedy wydaje się ze jestem szczęliwa. Wszyscy tak myślą. Ale kiedy wszyscy znikają ta maska znika a problemy wracają.
|
|
 |
|
Dzisiaj mu dotrzymam towarzystwa całą noc, mr. ♥
|
|
 |
|
- Hej mała, chcesz ze mną chodzić? - Dobra, ale pod jednym warunkiem. - Jakim? - w tym związku to ja będę dziewczyną.
|
|
 |
|
- Kiedyś to kobiety za mną ganiały! - a teraz? - już nie kradnę torebek.
|
|
 |
|
Byłbyś ładną ozdóbką na moim sercu.
|
|
 |
|
- Jeszcze raz mnie uderzysz w twarz, skurwysynie. - To co mi zrobisz? - Ja nic, ale mój Tatuś tak.
|
|
 |
|
Gdybyś zabrał mi moją wódkę wiedziałbyś co to instynkt macierzyński.
|
|
|
|