 |
|
W końcu przyjdzie ten czas, kiedy już nawet nie będzie tak, że nie będziesz miał sił. Będzie o wiele gorzej.
|
|
 |
|
Wytłumacz mi tylko jedno . Czemu tak cholernie bolałao kiedy odchodziłeś i wracałeś na chwilę robiąc mi przy tym tą pierdoloną nadzieję . Czemu wracałeś ? Żeby mnie zranić ? Wiesz co pogratuluj sobie . Poraniłeś moje już słabe serce od twoich ciosów doszczętnie . Gratuluję ci tego osiągnięcia . Ale po mimo tego co zrobiłeś i tak cię kocham, bardzo. / lipstickk
|
|
 |
|
Sobota, jedyny dzień w którym oddawaliśmy się sobie. Pamiętasz? na początek był lekki namiętny całus że z trudem odrywaliśmy się od siebie, później jeździłeś opuszkami palców po moim nagim ciele. Zawsze znalazłeś jakiś pretekst do kłótni by schłodzić atmosferę. Siedzieliśmy obrażeni na siebie w dwóch różnych kątach pokoju odpalając papierosa. Wtedy podchodziłeś i całowałeś mnie czule w szyję. Ranek zawsze był pełen wrzasków i krzyków, budziłam się sama, bez powalających spojrzeń i twych dłoni na moich piersiach.
|
|
 |
|
Zaciskam pięści i walę w cztery ściany, z nadzieją że kiedyś rozpierdolę to wszystko co przypominało mi Ciebie.
|
|
 |
|
fragmenty chwil z wyobraźnią przesiąkniętą złudnymi nadziejami, oddech gubiony gdzieś w tle wczorajszego dnia, i ból przeszywający na wskroś każdy sześcienny milimetr ciała, ten morderczy ból pękającego serca, wiesz.. to wszystko traci sens. / endoftime.
|
|
 |
|
Wyglądała jak miłość choć jebała fałszem.
|
|
 |
|
Rozkmiń to, ze z naszej miłości pozostało kilka wspomnień i ran. [bez_schizy]
|
|
 |
|
Ty jesteś tam, ja jestem tu i nie wiem co trzeba zrobić juz. / pezet
|
|
 |
|
Dziewczyna, która sięgnęła po garść tabletek, straciła totalnie sens życia. Nie wierzyła w to, że może być lepiej, że nadejdzie czas w którym wszystko się ułoży, zazna spokoju. Była stracona, a jej uczucia były na kompletnym dnie z którego nie było możliwości odbicia się. Zwątpiła w siebie, choć wydawało się, że jest naprawde silną kobietą. Zycie potrafi zgnoić człowieka do takiego stopnia o którym mało ludzi ma pojęcie. [bez_schizy]
|
|
|
|