 |
|
pragnęła jego serca, on był w stanie podarować jej mięsień. ale ulokowany nieco niżej.
|
|
 |
|
stała za nim, delikatnie muskając jego muskularne plecy ustami. obrócił się napięcie patrząc jej w oczy. serce zaczęło wirować jak pralka, kochała go. właśnie wtedy wziął ją za dłonie i przyparł do ściany. przestraszona nachyliła się do pocałunku, ale jemu nie było to w głowie. zaczął ją rozbierać, a ona cała dykącząca łudziła się, że zaraz przestanie. nie zrobił tego. zaczęła mu się wyrywać z rąk, nawet nie próbując krzyczeć. nie chciała, żeby uznał że go odrzuca. przecież pragnęła go jak nikogo innego. mimo tego była przeciwna staniu nago, temu kiedy rzucił ją na łóżko. nie miała szans wyrwać się z jego silnych objęć. robił z nią co chciał, a ona tylko cicho łkała, pytając przestraszona 'kochasz mnie?' co parę sekund, starając się nie zważać na to co z nią robi. wbrew jej woli. idąc za rękę z jej naiwnością, której mógł podziękować albo przybić piątkę w podziękowaniu.
|
|
 |
|
Jeżeli miałabym być szczera wobec siebie,
to wiem, że nikt nie będzie mógł zająć Twojego miejsca.
|
|
 |
|
Myślę o Twoim głosie, który brzmi jak 1000 aniołów.
Tam gdzie teraz jestem, piszę Twoje imię na szarych ścianach.
Dziękuję, że nie jesteś tak ślepa jak ja!
Mam nadzieję, że zapomnisz mnie
|
|
 |
|
''Wszystko jest szare, dociekliwie wspominam wspólne chwile.
Tak, piszę teraz do Ciebie koniec tego wiersza
wiedząc, że mnie nienawidzisz.
Skarbie, musisz mi uwierzyć Ty byłaś moim życiowym światłem'' .
|
|
 |
|
Moja dziewczyno, piszę do Ciebie ten list,
mam nadzieję, że go przeczytasz
wybacz mi to co teraz jest, że muszę po prostu odejść
to życie jest dziwne, akurat wtedy kiedy pierwszy raz uwierzyłem.
|
|
 |
|
I ten list, którego nigdy nie napisałam,
jest w drodze do Ciebie.
Jeśli się znów kiedyś zobaczymy,
wtedy przyniosę go ze sobą.
A każde słowo będzie żywe,
piszę to, co już od dawna we mnie śpi:
Kocham Cię, to jest w tym liście.
|
|
 |
|
Dosc powiedziane,wracam do mojej ciszy.
Juz wystarczy,kazdy bieg ma swoj koniec.
Nie zaslugujesz na mnie,
wyrzucam cie z mojej glowy.
Rana nadal boli ale
dochodze do prawdy, przynosi mi jasnosc.
Ty mnie zostawisz stojącą w deszczu.
Ale ja to przeżyje!
|
|
 |
|
Wtedy kiedy chcesz tego najbardziej,
nie ma łatwej drogi wyjścia.
Kiedy jesteś gotowy, by iść,
a twoje serce pozostaje rozdarte,
nie przestawaj wierzyć,
miłość przychodzi do tych, którzy w nią wierzą
i tak to właśnie jest!
|
|
 |
|
Czytam w twoich myślach i znam twoją historię.
Widzę, przez co przechodzisz.
To uciążliwa wspinaczka
i przykro mi ale
i Ty będziesz musiał przez nią przejść.
Nie poddawaj się,
bo możesz wygrać
w tej sprawie zwanej MIŁOŚCIĄ.
|
|
|
|