 |
|
:nie mogę przestać o Tobie myśleć, siedzisz ciągle w mojej głowie i nie potrafię Cię stamtąd wyrzucić. Obiecałam sobie, że nie napisze i nie zadzwonię, ale nie mogę dotrzymać słowa, nie potrafię. Jesteś miłością mojego życia, NIESPEŁNIONĄ MIŁOŚCIĄ, i wiem, że nie mogę rozwalać Ci życia swoja osobą. Zawsze obawiałam się naszego spotkania sam na sam i może właśnie dlatego do niego nie doszło... Miałam 12miesięcy na przemyślenie, czy rzucić wszystko i odejść z Tobą (o ile byś chciał), czy zostać i dalej żyć o ile to można nazwać życiem, może lepszym określeniem było by słowo "wegetacja". Wiem,że nasze spotkanie skończyło by się w Twoich ramionach, a więc wyjdź czekam pod blokiem i nie ważne jakie będą tego konsekwencje, chociaż przez kilka chwil chce poczuć ze żyje, oddycham, istnieje !!!!!!!
|
|
 |
|
To nie jest tak, że ja chodzę i wszystkim mówię 'o tak, my na pewno znów będziemy razem'. Nie. Szczerze mówiąc ja wiem, że to nie jest możliwe. Przynajmniej nie na razie. Teraz traktuję go jak przyjaciela. Wiem, że mam w nim oparcie, że zawsze mogę mu się wyżalić. I dodatkowo czuję, że chcę w jakiś sposób mu pomagać, bo on jest tak bardzo zagubiony w swoim świecie. Wiem, że mnie potrzebuje, a ja potrzebuję jego. Może to nie jest szczyt moich marzeń, bo wolałabym, aby był przy mnie też fizycznie, nie tylko duchowo, ale bardzo się cieszę, że mam chociaż to. To on sprawia, że jedna jego wiadomość poprawia mi humor. Oczywiście staram się nie robić sobie zbędnych nadziei. Ja tylko z nim rozmawiam i próbuję sprawić, aby wreszcie uwierzył w siebie. Po prostu. / napisana
|
|
 |
|
Już teraz wiem, że nie można pomagać drugiej osobie mimo wszystko. Nie można pomagać komuś do takiego stopnia, żeby później samemu przez to w jakiś sposób cierpieć. Wszystko ma swoje granice. Nawet jeżeli jest to bliska nam osoba to w pewnym momencie kończą nam się siły, psychika nie wytrzymuje i na jakiś czas odpuszczamy. Jesteśmy tylko ludźmi, nie uniesiemy wszystkiego, nie damy rady uporać się ze wszystkim, co na nas spada. Moje siły też już się skończyły, przepraszam. / napisana
|
|
 |
|
Może po prostu musimy zacząć w tym samym miejscu, w którym wszystko się skończyło? Może musimy dojść do tej chwili kiedy nasza historia się zatrzymała, aby móc ją na spokojnie kontynuować? Może to właśnie o to chodzi? / napisana
|
|
 |
|
Jest moim lekiem na całe zło, moim powodem do życia, moim szczęściem. Jest moim wszystkim, chociaż tak naprawdę go nie ma. Przychodzi tylko na chwilę i daje mi nową energię do życia. Stara się nadrobić wszystko to, co dzieje się w moim życiu, a później znów znika. To nie jest proste, bo ciągle się do siebie przyzwyczajamy, ale oboje chyba nie jesteśmy gotowi na to, aby być ze sobą ani na to, aby pozwolić sobie odejść już tak na zawsze. Boimy się stracić to oparcie, które mamy w sobie, tą pewność, że mimo wszystko jest taka osoba, która zawsze będzie czekać. Po prostu mamy w sobie coś, co tak skutecznie ciągnie nas do siebie i nie pozwala odpuścić, to każe trwać i czekać na lepszy czas i być dla siebie zawsze. Musimy najpierw przezwyciężyć wszystkie nasze słabości i pozbyć się tego uciążliwego strachu, a dopiero wtedy zaczniemy nowe życie - albo razem, albo osobno. / napisana
|
|
 |
|
Ciągle zapominam, że powinnam pozwolić Ci odejść...
Nie mogę zapamiętać, by o tobie zapomnieć!
Ta piosenka jak ty ciąle w głowie mi brzmi !!! Jak zapomnieć mam
|
|
 |
|
Kiedy ktoś Cię skrzywdzi i Ty cierpisz tak mocno, że nie masz sił oddychać, wstawać z łóżka, żyć po prostu, to po jakimś czasie od tego momentu czujesz się zimna w środku i wiesz, że teraz nikogo nie pokochasz. Miejsce w Twoim sercu ciągle jest zajęte przez niego i on nie wpuszcza nikogo do środka. A Ty wtedy czujesz, że możesz się bawić, że możesz patrzeć w oczy innego mężczyzny, całować inne usta, ale się nie zakochasz. Jednak i tutaj musisz uważać i nie przesadzać, bo przecież nigdy nie wiesz, w którym momencie zjawi się znów ktoś, ktoś tak bardzo niezwykły kto sprawi, że ten gruby mur Twojego serca tak nagle runie i po prostu po raz kolejny pokochasz. / napisana
|
|
 |
|
Straciłam kogoś, On i tak nigdy do mnie nie należał...
|
|
 |
|
na zawsze pozostaniesz tutaj w moim sercu w mojej głowie, i gdy spotkam Cie przypadkiem nic nie powiem, Ty wiesz co czuja moje usta spragnione
|
|
 |
|
czasami pojawiają się w naszym życiu osoby, po których trzeba sprzątać latami....
|
|
 |
|
twoje zdjęcie wciąż przed oczami mam a na każde wspomnienie na oku pojawia się łza
|
|
 |
|
Boli gdy widzisz ukochanego w ramionach innej
|
|
|
|