 |
|
Wróć, modlitwą palców, zetrzyj z ciała cholerną ciszę, krzyczącą o świcie Twoje imię. Wróć, przecież wstrzymałem oddech czekając na Ciebie.
|
|
 |
|
Jego domknięte wokół niej ręce, to było jedyne bezpieczne miejsce na ziemi.
|
|
 |
|
Chcę być tą której przez cały czas szukałeś i opłacało się czekać.
|
|
 |
|
Całując ją, skupiałem się tylko na tym, żeby nie zapomnieć oddychać.
|
|
 |
|
A potem świadomość, że czuję to wszystko, tak jakbyś była częścią mnie.
|
|
 |
|
Nie raz upadłem, nie było nikogo kto umiałby się za mną wstawić
Na szczęście łzy mają taki sam kolor jak szafir
|
|
 |
|
Nawet gdy przychodzimy na świat każdy z nas tylko rani
|
|
 |
|
Zawszę gdy jestem sam za dużo myślę o stratach
|
|
 |
|
Nie chcę wiedzieć po ile masz gram, nie chcę tam wracać
|
|
 |
|
Powiedz ile muszę ci zapłacić za miłość?
|
|
 |
|
Niech nie rusza cię, gdy mówią - jesteś taka piękna
Powiedz, dzióbek, na co ci ta pawia wkrętka?
|
|
 |
|
Zdjąć różowe gogle? bez nich świat mi gra na nerwach
|
|
|
|