 |
|
Wciąż pamiętam Ciebie stojącego tutaj. Lato zaplątane w Twoich włosach i pierwszy dzień lipca.. pierwszy dzień w moim życiu. Mój głos zadrżał, gdy wydusiłam z siebie to głupie "cześć'' i od tego słowa nie mogliśmy się zatrzymać.Twój wzrok przeszył wtedy całą moją duszę.Dusza, która na nowo się we mnie odrodziła,
kiedy zostawiłeś mnie z tym wszystkim samą. Teraz noce stają się chłodniejsze, ale to nic.
To nic, bo, poradzę sobie, wiem, że poradzę sobie bez Niego.Oddałam Ci serce na dłoni, a Ty pogrzebałeś to niczym proch w rozległym morzu moich łez. Było ciężko, cholernie ciężko , gdy nagle z Love story musieliśmy przejść w stan, którego nie mogłam pojąć. Dwie, zupełnie obce sobie osoby .
Wińmy o to wrzesień , bo to właśnie On rani wspomnienia . Mogliśmy walczyć,by to zatrzymać...
Mogliśmy . Teraz? Teraz to bez znaczenia.
Mogłabym żałować, gdyby nie to, że jeszcze nigdy niczego nie żałowałam.
I tak. Mogłabym powiedzieć Ci prosto w oczy,
że byłeś moją największą życiową pomyłką.
I coś
|
|
 |
|
złość się, kłóć się, walcz, śmiej się, zagryzaj wargi, zaciskaj pięści, kochaj, biegaj, pływaj, pracuj, ucz się, rób zdjęcia, smakuj, dotykaj, poznawaj, płacz, śpiewaj, mów, krzycz, skacz, upadaj, wstawaj, pisz, rysuj, graj, słuchaj, patrz, dostrzegaj, zapamiętuj, żyj.
|
|
 |
|
jestem samotna, zmęczona, smutna, jestem zadowolona, mam szczęście, mam pecha; mogę siebie opisać wszystkimi tymi słowami każdego dnia tygodnia. no i pewnie mogę też powiedzieć, że wszystko w porządku.
|
|
 |
|
ciekawe jak mnie wspominasz.
|
|
 |
|
jedno jest ważne- masz być szczęśliwa.
|
|
 |
|
nie zliczę ile razy już odwracałam głowę na ulicy tylko po to, by się przekonać, że to nie Ty.
|
|
 |
|
przytulanie ukochanej osoby daje siłę bez dopalaczy, uspokaja bardziej niż papieros.
|
|
 |
|
życie w sumie nie jest takie złe. tylko trzeba umieć zapominać.
|
|
 |
|
jak tak na Ciebie patrzę, to aż szkoda mi czasu na mruganie.
|
|
 |
|
zaciągam się kolejny raz i trzymam tak w płucach zapach Twój.
|
|
 |
|
czasem im większa czujność, tym większe zaślepienie.
|
|
 |
|
są dni, które proszą się o dłuższą drogę do domu.
|
|
|
|