 |
|
Latami próbujemy doszukać się jakiejś prawidłowości i logiki, zrozumiałych motywów i urazów, lecz wszystko na próżno. Niektóre rzeczy po prostu są takie, jakie są i właściwie przeraża nas ta irracjonalność.
|
|
 |
|
Jeśli mnie nie chcesz, nie traktuj jak powietrze, bo kurwa łamiesz mi serce.
|
|
 |
|
dajmy sobie drugą szansę, błagam - wszystko zrozumiałem, nie potrafię życie bez Ciebie, bez Twojego uśmiechu, braku ogarnięcia, czas sprawił, że zrozumiałem jak ważną osobą dla mnie jesteś - mówił przekonująco podczas, gdy Jego oczy wypełniała nadzieja, jakiegoś rodzaju ufność. stałam paląc papierosa, starając się wyglądać na nieprzejętą słowami, które padły przed chwilą, podczas gdy wszystko podpowiadało mi, aby dać mu szanse, aby dać szanse nam na bycie szczęśliwym. - uspokój się, co było nie wróci - powiedziałam najobojętniej jak potrafiłam, wypuszczając bezczelnie z ust szarą smugę dymu wprost na Jego twarz. zobaczyłam w Jego oczach ból, miarowo gasnącą nadzieję, mnóstwo zburzonych planów - to rekompensowało mi każdą ranę na sercu jaką posiadałam z Jego powodu. jednak powrotu nie było, nie mogłam powiedzieć mu, że zwyczajnie kłamię - wtedy satysfakcja zgasłaby. chora, niezwykle egoistyczna gra, gra w której nie obowiązują żadne zasady. / nervella.
|
|
 |
|
Dobry Panie , dziękuje Ci stokrotnie za życie , gdzie chujowo jest na dole , a samotnie na szczycie.
|
|
 |
|
nie pokłóciliśmy się, raczej zrezygnowaliśmy z siebie.
|
|
 |
|
- powiedz, że masz szluga - wyjęczał robiąc słodką minę, w któryś sobotni wieczór, kiedy to przypadkiem spotkaliśmy się na przystanku autobusowym, kryjąc się przed ulewnym deszczem. - nie palę już - odpowiedziałam szukając telefonu w torebce. łapiąc mnie za nadgarstek, sprawił, że odruchowo podniosłam głowę ku górze i spojrzałam w Jego tęczówki. - nie palisz fajek, nie odbierasz telefonów, omijasz najgrubsze melanże. nawet stoisz tutaj chowając się przed deszczem - dawniej pobiegłabyś w stronę domu przeskakując przez kałużę - powiedział z wyrzutem. - widzisz co pierdolona miłość robi z człowiekiem? - zapytałam uśmiechając się szyderczo. / nervella.
|
|
 |
|
Razem tak wiele, choć obiektywnie prawie wcale, ale piękna była każda chwila spędzona razem.
|
|
 |
|
Jak wiesz, że nic z tego nie będzie.. nie zaczynaj,nie rób nadziei bo później zaboli o wiele bardziej..
|
|
 |
|
jeeej . wiecie co ? ;D odpisywanie każdemu na życzenia jest nużące, ale WSZYSTKIM Wam strasznie dziękuję - jesteście kochani! / nervella.
|
|
|
|