 |
|
Zastąpił byś mi nawet parę moich ulubionych nike. / martusiowata
|
|
 |
|
Gdyby produkowali wódkę z ludzkich łez, było by jej u Nas miliony rodzajów, lecz te, z łez nieszczęśliwie zakochanych dziewczyn, byłby by najlepsze i zakazane dla takich frajerów jak Ty. / martusiowata
|
|
 |
|
Należysz do nielicznych osób, które uwielbiam, więc powinieneś czuć się kurwa wyróżniony. A i jeszcze jedno, tak na prawdę darzę Cię tym uczuciem, za nic, bo jesteś jebanym skurwysynem którego nie mam pojęcia dlaczego kocham i najgorsze - nic na to nie poradzę. / martusiowata
|
|
 |
|
Teraz uświadomiłam sobie, że gdybym Cię straciła, to płakałabym o wiele dłużej i mocniej, niż po stracie tego frajera. Należysz do nielicznych osób, które kocham. Oby jak najdłużej, oby do końca, kochana. / martusiowata
|
|
 |
|
Nawet nie wiesz ile bym dała, za to abyś choć przez chwilę zatrzymał swój wzrok na mnie na tym jebanym korytarzu, tak jak wtedy gdy ujrzałeś mnie po raz pierwszy i nie było tych wszystkich problemów związanych z ` nami ` i ` nią. / martusiowata
|
|
 |
|
Kiedyś nie lubiłam chodzić ze starszą siostrą po sklepach z ciuchami, wolałam iść do księgarni kupić jakąś denną książkę, choć siostra sama chciała sprezentować mi jakieś spodnie, czy sweterek. Teraz to ma mnie dość i chyba już nigdy nic mi nie kupi, a jak słyszy, że chcę znowu jechać do jakiegoś centrum handlowego, to ręce jej opadają. A myślała, że zawsze bd tak kochać książki, naiwna. / martusiowata
|
|
 |
|
Pamiętam mój pierwszy bunt. Zawsze mama szykowała mi, co mam ubrać danego dnia do szkoły. Tak było to dobre, bo nie musiałam jak teraz 15 minut ślęczeć przed szafę i kopać w niej jak głupia, żeby znaleźć coś co się nadaje do wyjścia, ale wtedy nie obchodziło mnie to jak wyglądam. Ale nadszedł ten dzień, kiedy nie ubrałam tych kolorowych rajstop i różowej sukieneczki, tylko wyjęłam z szafy dżinsy i bluzkę. Wtedy to dopiero był początek. / martusiowata
|
|
 |
|
Nawet nie masz pojęcia, jak wiele od Ciebie zależy. Czy zasnę z uśmiechem na twarzy i prześpię całą noc, czy też usiądę na balkonie w szlafroku, odpalę papierosa i bd płakać do wschodu słońca. Czy zjem obiad i kolację, czy też na widok posiłku zacznie mnie mdlić. Czy skupię się na sprawdzianie i napiszę go prawidłowo, czy też oddam pustą kartkę i dostanę kolejną jedynką. Więc chłopcze pilnuj się ! / martusiowata
|
|
 |
|
A gdy odpalam papierosa i chce wziąć bucha, podchodzisz do mnie i z cwaniacką miną mówisz ` no mała dziękuję, że za mnie to zrobiłaś, bo właśnie nie mam ognia `. Mam ochotę Cię wtedy zabić, ale i tak doceniam jak się o mnie troszczysz. / martusiowata
|
|
|
|