 |
|
"Nie jestem typowa, pisk opon nie robi na mnie wrażenia, w przeciwieństwie do cichego odgłosu buziaka w szyję. Zamiast wypchanego po brzegi portfela wolę widzieć Twój szczery uśmiech, od ucha do ucha. Niełatwo zdobyć moje uznanie, bijąc się z jakimś typem w klubie, bukiet krwistoczerwonych róż bardziej mnie przekonuje. Twoje błyskotki na szyi i nadgarstku nie potrafią mnie tak zaczarować, jak Twoje spojrzenie pełne blasku. Nie, Twoje przekleństwa czynią Cię, moim zdaniem, mężczyzną, lecz sposób, w jaki potrafisz mnie objąć, gdy się boję. Nie cieszy mnie, gdy przez telefon mówisz kumplowi, że jesteś gdzieś ze mną, prawdziwą radość sprawisz, gdy mijając go nie wypuścisz mej dłoni z uścisku. Nie musisz zabierać mnie na kolacje przy świecach, w zupełności wystarczy pośpiesznie zjedzony hamburger w Twoim towarzystwie. Nie kupisz mnie drogimi prezentami, ale za jedno 'kocham Cię skarbie' jestem skłonna oddać Ci cały swój świat. "
|
|
 |
|
Gdybyś wrócił na ten świat, byłoby pewnie wspaniale, dałbyś znowu swoją rękę i odkrywał ze mną szczęście.
|
|
 |
|
Dlaczego kocham? Bo w końcu przejrzałem na oczy, bo Ciebie kocham.. i w końcu możesz to dostrzec. // ♥
|
|
 |
|
Nie odchodź stąd, jeszcze nie czas. Patrz! Masz nas, nie raz będziemy się śmiać.
Nie raz, a nie się żegnać. ♥
|
|
 |
|
Tym razem nie jestem smutna, ani zła. Czuję się oszukana. Byłeś ze mną dla głupiego zakładu, mówiłeś, że kochasz, a tak naprawdę była inna. Łapałeś mnie za rękę tylko po to, by inni zobaczyli jaką masz " fajną dupę ". Przytulałeś, by wszystko wyglądało na prawdziwe. Chciałam to skończyć, ale to Ty mnie wyprzedziłeś. Teraz słyszę tylko Twoje słowa jak mówisz, że nie jestem dziewczyną, która zapadnie Ci w pamięć, że nie byłam tylko ja, że tak naprawdę Cię nie znam. Ja mogę odpowiedzieć tylko jedno, chuj z takim związkiem i z każdym kłamstwem.
|
|
 |
|
Zabolały mnie słowa, gdy odparłaś, że masz wrażenie jakbyś rozmawiała z osobą poznaną 5 minut temu..
|
|
 |
|
Był tak blisko, przyjaciel, a może ktoś więcej. Mówił, że kocha, a ja zrezygnowałam z tych słów. Kilka miesięcy temu, wiedzie mu się dobrze i nagły brak kontaktu. Przypadkowe spotkanie na ulicy, cześć i wymiana słów, jak leci, co u mamy, wszystko dobrze, pa. Stare zniszczone nienawiścią i kłamstwem znajomości powróciły, a ja tęsknie za tym " dobrym czasem ", tak samo jak Ty wolałabym do niego wrócić.
|
|
 |
|
Pamiętam, byliśmy przyjaciółmi. Pamiętam też, że potem coś pękło, wódka, jaranie fajki. Chciałam dorosnąć, chciałam z tym skończyć. To kurwa wciąga, tak jak hera. Kilkanaście słów wypowiedzianych bez przemyślenia. Miało mnie już tam nie być, miałam być inna, miałam udawać. Nie będę udawać! Wróciłam do tych bram i wódki, która już nie trafia do moich ust i dym papierosów wydychany wciąż z bólem, że mogłam ich stracić na zawsze. Brat za bratem, siostra za siostrą. Słowo " przepraszam " złagodziła nienawiść, a ja dziękuje, że mam kogoś za kim zawsze stanę i Oni staną za mną. No to z fartem.
|
|
 |
|
Tylko daj mi bletke, nie potrzebuje nic więcej ! ♥
|
|
 |
|
I zobaczyłam Go z takim uśmiechem na twarzy, z rozpiętą bluzą i z niepewnym wzrokiem. Cieszyłeś się na mój widok, a gdy podszedłeś, odburknąłeś tylko " Ja wiem co teraz Ona powie.. " Nie, nie chciałam Cię pouczać. Przecież jesteś dużym chłopcem, a wódka Twoją pocieszycielką. Jak i Twojego dobrego kumpla, którego uwielbiam, nawet za te zapite czekoladowe oczy. ♥
|
|
 |
|
Trzasnęła drzwiami, wybiegła na ulicę. Biegnąc przed siebie, krzyczała " nie wrócę! ", papieros w ręku, by opanować nerwy. Kłótnia w domu, brak hajsu, do tej gry też uczucia weszły. Chciała zniknąć, chciała tak bardzo. Weszła do byle jakiego autobusu i pojechała za miasto. Kilkanaście połączeń, wiadomości od mamy: " Gdzie jesteś, odbierz proszę, to porozmawiamy. " Nie chciała rozmawiać, nie widziała w tym sensu. Nie chciała uśmiechu, ani pomóc szczęściu. Oczy zaszklone, kolejna łza spływa. Wróciły wspomnienia, jak ten czas mija. Był On, była miłość i kochająca rodzina. Przez problemy, w szkole i te w domu, papieros miał jej pomóc. Trochę nerwów poszło z dymem w powietrze, płakała, bo zrozumiała, że straciła to co najcenniejsze. Jak myślisz, jak ta historia się skończy? Tak, masz rację ziemia z niebem się połączy.
|
|
|
|