 |
|
weź głęboki oddech. przecież nic nie trwa wiecznie. / i.need.you
|
|
 |
|
Dopiero dzisiaj widzę cholerną stratę z bycia tak daleko od Ciebie. / i.need.you
|
|
 |
|
bałam się, ze w tym roku już Cię nie zobaczę, że już nie spędzimy tych dwóch tygodni razem. Okazało się jednak, ze jak co roku wybierasz się razem z nami. I wiem, ze już o mnie zapomniałeś, że masz kogoś, dlatego w tym roku widzimy się już ostatni raz. Już się nie łudzę, nie czekam, chcę tylko pokazać Ci ten ostatni raz, że nie jestem taka zła za jaką mnie uważasz, chcę być dla Ciebie naprawdę miłą koleżanką i mam nadzieje, ze ten ostatni raz mi się uda. Po tych dwóch tyg. powiem ostatecznie żegnaj.
|
|
 |
|
czas nie leczy ran, on tylko przyzwyczaja do bólu
|
|
 |
|
i chcę być z Tobą, zapypiać w Twoich ramionach, robić Ci śniadanie do łóżka, chcę chodzić po domu w Twoich szerokich koszulkach, pić z Tobą Twoje ulubione piwo, za którym nie przepadam i zniosę nawet to, że wciskasz mi jedzenie na siłe, kiedy kolejny raz postanawiam schudnąć i chcę brać z Tobą kąpiel i mogę nawet nie przesypiać nocy i znajdziemy kompromisy na wszystko i możemy nawet kłocić się po to by tak słodko się godzić i będziemy idealnymi rodzicami i moglibyśmy mieć taką cudowną przyszłość i moglibyśmy być bezgranicznie szczęśliwi, gdybyśmy tylko zawalczyli o siebie ten ostani raz, przecież nie mamy nic do stracenia, a tak wiele do zyskania. / samowystarczalna
|
|
 |
|
Magik żyje i nie podwinie mu się noga on po prostu poszedł nauczyć rapu boga
|
|
 |
|
nie ma cię już chyba. stałeś się częścią ściany, obok której juz nie długo będę przechodzić obojętnie. / i.need.you
|
|
 |
|
nie proszę o wiele. wiem, że bez problemu podołałbyś temu. więc pokochaj. / i.need.you
|
|
 |
|
jest mi tylko bardzo przykro. nic więcej. / i.need.you
|
|
 |
|
uwielbiam w Tobie poczucie humoru, uwielbiam palić z Tobą fajki na pół i dzielić się z Tobą moim piwem, uwielbiam, gdy przytulasz mnie przy wszystkich, a mimo to wciąż zachowujemy się jak dzieci z zaburzeniami psychicznymi, uwielbiam to, że nie nudzimy sie przy sobie, umieramy z bólu brzucha ze śmiechu, a gdy trzeba jesteśmy poważni, uwielbiam te chwile, kiedy zostajemy sami, a po namiętnym pocałunku powtarzamy na głos 'to już się więcej nie powórzy, mieliśmy się przyjaźnić' po czym znów zatapiamy się w swoich ustach, uwielbiam z Tobą... i w Tobie wszystko. / samowystarczana
|
|
|
|