 |
|
Dobry przyjaciel zapłaci za Ciebie kaucję w więzieniu. Prawdziwy przyjaciel będzie siedział obok mówiąc : " Cholera...Mamy Przejebane".
|
|
 |
|
" - Musimy popełniać własne błędy. Musimy sami się na nich uczyć, dopóki sami nie zrozumiemy, że wiedza jest lepsza niż domysły, że nawet najgorszy, najbardziej nieodwracalny błąd jest sto razy lepszy niż nie podjęcie próby."
|
|
 |
|
" - przez gardło przeciska się multum niewypowiedzianych słów, które nawet nie zdążyły ujrzeć światła dziennego. słowa, którymi dławię się co noc przypominając sobie o tym, jak mogłam w tak krótkiej chwili wypuścić z rąk szczęście."
|
|
 |
|
" - nie robię słodkich minek do każdego chłopca w szkole, nie udaje, że nie wymawiam 'r', nie chichoczę się z innymi pustymi laskami na każdej przerwie, a jak już kogoś przytulam to jest to w ostateczności moja przyjaciółka, która wyrywa mi ciastko i mówi 'liczysz kalorie, nie możesz tego żreć grubasie' . Więc na jakiej podstawie koleżanko mówisz o mnie 'pusta idiotka?' . Nie bardzo mam ochotę słuchać Twoich wyjaśnień w sumie, mam w dupie."
|
|
 |
|
" - Lubię jak patrzysz no ale kurwa. Ile można? Mógłbyś się odezwać, tak?."
|
|
 |
|
" - był jednym z tych gości, którzy wiedzą czego w życiu chcą. zero alkoholu, dragów, imprez - w życiu postawił na karierę sportową. dzień zajmowała mu szkoła, treningi i Ona - ukochana kobieta. nie liczyło się nic poza tym. w tym co miał znajdował największe szczęście. Jego życie przypominało raj - miał wszystko. do czasu, gdy ukochana zdecydowała , że woli innego. nigdy nie zapomnę widoku jego skrzywionej twarzy, gdy pił kolejnego łyka czystej. nie zapomnę tego jak się staczał - opuszczając treningi, i ładując w żyłę. przegrał życie, choć był już prawie na szczycie. tak łatwo się poddał - On, tak cholernie dobry zawodnik, oddał swój los walkowerem. "
|
|
 |
|
Prawda życiowa na dziś: kłamca, prawdomówności nie nauczy.
|
|
 |
|
po tylu dniach w końcu wyznałeś mi to, co chciałam od ciebie usłyszeć na początek, a pare dni po tym, dziwnym trafem, zaczynasz się z tego nabijać ' weź wyluzuj, uwierzyłaś w to? jesteś żałosna ' tak, to zabolało najbardziej. i teraz staram się poukładać wszystko na nowo i na nowo, ale to dalej tak samo trudne jak na początku.
|
|
 |
|
i jest was dwóch. dwa problemy i ja sama. Ty, który nauczyłeś mnie wszystkiego, pokazałeś czym jest miłość i obdarzyłeś mnie nią, a ja cie odrzuciłam, a teraz już zrozumiałam, co straciłam. i ten pan w brązowych oczach, który jest zwykłym chamem, który ma wszystko w dupie, ale to jego obdarzyłam prawdziwym uczuciem. to smutne, bo wiem, że kocham was obu.
|
|
 |
|
On długo patrzył w jej oczy, a potem przyciągnął ją czule do siebie i pocałował. Długi, namiętny pocałunek powiedział więcej niż wszelkie wyjaśnienia. Mimo to, gdy ich usta w końcu się rozdzieliły, przygarnął ją jeszcze mocniej do siebie i szeptał jak bardzo kocha.
Jego dłoń błądziła po jej ciele. Ostrożnie, nieskończenie ostrożnie przesuwała się ku górze po udach, delikatnie drażniąc ich wewnętrzną stronę. Pieścił ją tak delikatnie, że nie była już wstanie opierać się dłużej. Zmysły wzięły górę. Objęła go, całowała jego ramiona, boleśnie zagryzała wargi, gdy wprowadzał ją w największe uniesienie. Potem leżała zmęczona, zasłaniając rękoma rozpaloną twarz.
|
|
|
|