 |
|
Uczucia to cząstka nas, ta najważniejsza.
|
|
 |
|
są tacy ludzie, przy których wszystko inne nabiera znaczenia, są takie momenty, przy których niknie nawet ta najbardziej rozharatana przeszłość, ale niekiedy zdarza się, że to co liczy się dla nas ponad wszystko inne, tak jak bańka na wietrze, nieoczekiwanie oddala się i znika gdzieś w oddali, szybciej niż przypuszczałby ktokolwiek z nas. kiedyś ktoś powiedział, że nic nigdy nie wraca, że Ci, którzy zawiedli choć raz, z łatwością zawiodą po raz kolejny, jednak, jeśli to co posiadamy jest prawdziwe, jeśli ostatecznie jesteśmy tego pewni, to choćby odeszło, w nas pozostanie aż po grób, już na zawsze. ale wiesz co? wierzę w ludzi, ostatkami sił, ale wierzę, to tak jak wierzyć w słońce tuż po burzy, świat należy do odważnych, pamiętasz? wystarczy zaufać, nie bać się konsekwencji, wykorzystać szansę być może już tą ostatnią, a to co było kiedyś zostawić za sobą, daleko w tyle. wystarczy po prostu być, i chcąc tego, trwać w tym, bezwzględnie. / Endoftime.
|
|
 |
|
niektórych ludzi nie da się zatrzymać . przychodzą tylko po to , żeby odejść .
|
|
 |
|
gdy walczysz o miłość, ani przez chwilę nie możesz mieć wątpliwości.
|
|
 |
|
nie spieprz swojego 'dobrze' , przez 'mogło być lepiej'.
|
|
 |
|
nawet, gdy mówisz, żebym odeszła,zawsze zostaję.
|
|
 |
|
nie przerosnę twoich oczekiwań.
|
|
 |
|
Sztuką nie jest zapomnieć i odejść, sztuką jest wybaczyć i żyć obok tego który potrafił Cię zranić.
|
|
 |
|
Nie mogę obiecać Ci, że będzie idealnie, ale mogę obiecać Ci, że zawsze będę przy Tobie. Mogę obiecać Ci, że przytulę Cię, gdy będzie Ci źle i mogę obiecać Ci, że będę trzymać Cię mocno za rękę, gdy będziesz tego chciał. Mogę obiecać Ci, że zawsze będę Cię kochać./zpw
|
|
 |
|
doskonale mnie znał. wiedział czego się boję, czego się obawiam i przed czym uciekam. znał mój każdy chociażby najdrobniejszy mankament duszy. małe wymięcie w rąbku rękawa czy powód stracenia koloru, sensu w sercu. wiesz? wkurzał mnie tym. kiedy ktoś stawiał mnie pod pytaniem "co u mnie" rzucałam im na pożarcie zwykłe "w porządku", które na kilometr łykali jak najskuteczniejszą aspirynę. ale przy nim nie dało się kłamać. nie musiał nawet pytać, bo wystarczyło, że spojrzał mi w oczy, a od razu pojmował wszystko w kilka sekund. kupował czekoladę kiedy nie miałam kompletnie humoru, za co jeszcze obrywał, bo przecież wiedział, że się odchudzam. uśmiechał się w deszczowe dni i łamał zasady na każdym kroku. miał najpiękniejsze oczy na świecie i najcudowniejsze serce jakie znałam. byłam dziewczyną, którą szczęście spotkało w barze z zepsutym jedzeniem, ale za to dobrym piwem. /happylove
|
|
|
|