 |
|
- a obiecujesz zrobić dla mnie wszystko? - doszczętnie wszystko. jeżeli będzie trzeba to i tęczę namaluję Ci ołówkiem.
|
|
 |
|
a gdybym musiała Ci to wytłumaczyć jak małemu dziecku w obawie, że inaczej nie zrozumiesz to wytłumaczyłabym Ci to nawet na przykładzie kanapki z szynką. pan chlebek i pani szynka. bardzo się kochają. wiedzą, że nie przetrwają długo, mimo tego łączą się w ich przypadku - za pomocą masła, nawet jeżeli mają spędzić ze sobą niezdolna mniej niż minutę. ryzykują. bądź odważni jak kanapka, zaryzykujmy, a w zastaw masła wykorzystajmy miłość.
|
|
 |
|
czasami warto przecierpieć. popłakać, zedrzeć świeżo malowany tynk, zniszczyć do nicości swoje płuca od nikotynowego dymu. czas to nauczyciel. ból to korepetytor. a wynagrodzenie tej, czasem długotrwałej nauki, udowadnia, że warto. warto nawet tynku w najbardziej ulubionym kolorze.
|
|
 |
|
nie ważne, że upadniesz. czasami sam fakt, że próbujesz sprawia Cię zwycięzcą.
|
|
 |
|
nie licz na to, że będę siedzieć w poczekalni na jednym z plastikowych krzeseł i czekać, aż uchybienie otworzysz drzwi wołając mnie do środka, mówiąc że przyszła kolej na mnie i na moją dawkę szczęścia przez chwilę, aż czekająca za mną za bardzo zacznie się niecierpliwić i drapać po drzwiach jak to ja miałam jeszcze niedawno w swoim zwyczaju.
|
|
 |
|
i kurwa znów nie mogę przestac o Tobie myslec, chociaz ciebie obok nie ma czuje ze w naszym swiecie zawisne.
|
|
 |
|
właśnie mam za sobą zawód miłosny, to nie byl w moim zyciu rozdział prosty, dopiero teraz uczucia bólu do serca doszły :(
|
|
 |
|
jutro okłamiemy sie ostatni raz i koniec .
|
|
 |
|
' nigdy nie dziel się szczęściem. nie mów skąd je masz i co sprawiło, że się uśmiechasz. ludzie, to jebani egoiści i będą chcieli Ci to odebrać, pamiętaj. '
|
|
 |
|
' nie warto atakować szczęścia, napadać na niego znienacka, kraść, zamykać w klatce. i tak siłą go nie utrzymasz, a jeśli będziesz wciąż walczył o jego obecność, to i tak będzie bezużyteczne. '
|
|
 |
|
Tak, niby chodzę z kimś innym za rękę. Tak, niby całuję kogoś innego. Tak, patrzę w inne oczy. Już nie brązowe, a błękitne. Tak, cholernie głupio mi z tym./zpw
|
|
 |
|
Słowa i gesty tracą swoje znaczenie. Słowo "miłość" nie jest już takie prawdziwe. Ludzie są jacyś obcy. Kłamstwa są coraz częściej spotykanym zjawiskiem./zpw
|
|
|
|