 |
|
Kiedy nadejda znow te czasu, gdy moja adres kojarzyl sie z najlepszymi domowkami, gdy letnie noce byly spedzane nad jeziorem, gdy lapalismy kazdy promien slonca, gdy bylismy obrzydliwie szczesliwi, gdy wiosenne weekendy byly spedzane na tarasie przy grillu, gdy kazda wspolna noc konczyla sie urwaniem filmu... Kiedy???!!!!
|
|
 |
|
Nikt nie jest w stanie poprawic mu homur w tak szybkim czasie jak ty!
|
|
 |
|
Chcesz byc numerem jeden?? Ta cyfra graniczy z zerem!!!
|
|
 |
|
Ten jego usmiech, to spijrzenie, te piekne oczka... I nagle przestaje byc na ciebie zla
|
|
 |
|
-venus! - mars!!! Nie kurwa LION!
|
|
 |
|
I jest mi z tym w chuj dobrze, ze jestem z marsa... Przeszkadza mi jedynie to, ze niektore tepe strzaly rowniez pochodza z tej zajebistej planety, wolalabym zeby pochodzily z plutona!
|
|
 |
|
- nawet nie wyobrazasz sobie jak on mnie wkurwia ta swoja racja - mala rzuc na luz, oni sa z marsa!
|
|
 |
|
Ta franaca znow sie miesza w moje sprawy! Niby mnie nienawidzi, a interesuje sie moim zyciem bardziej niz ja sama... Twierdzi, ze wie o mnie wszystko, nie interesowaly mnie nigdy plotki wypowiedziane z jej ryja dotyczace mojej persony.... Do czasu, gdy puscila plote, ze z nim spalam, a to kurwa moj najlepszych przyjacielu! Nie dosc, ze zrobila ze mnie hm... Dziwke to jeszcze laske ktora lata na dwa fronty.... Jak ja znajde to zabije!!! A znajde!!!
|
|
 |
|
Dlaczego ja?? Dlaczego???!!!! Przeciez nigdy sie nie zakochalam w przyjacielu... Zawsze sobie to obiecywalam... Jednak Twoja persona zniszczyla moje kolejne postanowienie!!!
|
|
 |
|
To wszystko bylo zbyt piekne by przetrwalo...
|
|
|
|